czarnków.INFO
czarnków.INFO Czarnkow.INFO   |   Czarnkowskie Strony WWW   |   Czarnkow.pl
czarnków.INFO
64-700 Czarnków, ul. Kościuszki 60, tel. (067) 255-26-51, fax. (067) 255-25-28
 
Imprezy 2001
Oferta KULTURALNA
Kino ŚWIATOWID
Nadnoteckie ECHA
Dyskusyjny Klub Filmowy
Biblioteka
Muzeum
Grupy przy MCK
Sekcja rowerowa
Atrakcje
Nasz E-Mail

Archiwum
 
Sekcja Rowerowa

RODZINNE RAJDY ROWEROWE
"Soboty na dwóch kółkach"



7 kwietnia

W pierwszą sobotę kwietnia pogoda pozostawiała nieco do życzenia, ale rowerzystom doświadczonym chłodem i deszczem w minionym sezonie wydawała się wręcz idealna. I choć wiał dość silny wiatr, a o świcie termometry pokazywały zero stopni, to optymizmu dodawało niemal bezchmurne niebo i słońce, za sprawą którego słupek rtęci wędrował ku górze, by ostatecznie zatrzymać się na osiemnastej kresce. W takich warunkach odbył się wyjazd inaugurujący Rodzinne Rajdy Rowerowe "Soboty na dwóch kółkach".

To już szesnasty rok spotkań na szlaku organizowanych przez Rowerową Sekcję Turystyczną w Czarnkowie. Tradycyjnie cykl złożony z ośmiu wycieczek zakłada pięciokrotny wyjazd w edycji wiosennej i trzykrotny w jesiennej, przy czym pierwszy powakacyjny rajd połączony będzie ze spływem kajakowym, natomiast kolejne dwa tematycznie nawiążą do bogactwa runa okolicznych lasów i energii elektrycznej wytwarzanej za pomocą nurtu Noteci. Każdy etap ma swojego sponsora, a całość finansowo wspiera Urząd Miasta Czarnków i Starostwo Powiatowe w Czarnkowie.

W sobotnie przedpołudnie, 60 osób zainteresowanych aktywnym spędzeniem wolnego czasu na świeżym powietrzu, sprzed Czarnkowskiego Domu Kultury ścieżką rowerową dotarło na skraj miasta, a następnie wjechało na ulicę prowadzącą do Dębego. Trudno powiedzieć czy stromy podjazd już na pierwszym rajdzie został zaplanowany przez organizatorów w celu rozruszania mięśni, czy też z czystej, szatańskiej złośliwości, niemniej na szczycie wielu w różny sposób zdradzało braki kondycyjne. Po obowiązkowej przerwie i złapaniu oddechu grupa ruszyła w dalszą trasę, która najpierw wiodła polną drogą w asyście malowniczo rosnących starych wierzb do Goraju, a następnie szosą do Ciszkowa, gdzie wyznaczono umowny półmetek wycieczki. Tam, dzięki uprzejmości Janusza Majewskiego, na zapleczu remizy strażackiej rozpalono ognisko. Jak zwykle podczas rajdów można było ugasić pragnienie oranżadą i uzupełnić kalorie pieczoną kiełbasą. Posiłek dla wszystkich uczestników oraz osprzęt turystyczny do "worka szczęścia" ufundowali właściciele sklepu sportowego państwo Prellwitz. Przed losowaniem upominków turyści odebrali książeczki rajdowe przeznaczone do kolekcjonowania pieczątek z kolejnych etapów. Ilość zebranych potwierdzeń będzie miała wpływ na atrakcyjność nagród, które będą losowane na końcu części wiosennej i wszystkich "Sobót...". Postój zakończyło pamiątkowe zdjęcie, po którym rowerzyści przez Górę i Panówkę powrócili do Czarnkowa.

Sporym wyzwaniem, zwłaszcza dla tych, którzy na rowery wsiedli po raz pierwszy po zimowej przerwie, był dość silny wiatr i odcinki z grząskim piaskiem, pokonywane najczęściej pieszo. To sprawiło, że na przejechanie 20 kilometrów należało zużyć nieco więcej energii niż zwykle, ale dla spotkania z rowerową bracią, wiosennych krajobrazów i poprawy kondycji z pewnością było warto.
Marcin Małecki



















Fot. Marcin Małecki
Fot. Grzegorz Rączka (58-66)



28 kwietnia

Tradycyjnie długi weekend stanowi okazję do dalszych wyjazdów. Wielu korzysta z uroków gór i morza, niemniej są też tacy, którzy doceniają atrakcje regionu.

Podczas drugiego etapu czarnkowskich Rodzinnych Rajdów Rowerowych "Soboty na dwóch kółkach" turyści mogli rozkoszować się prawdziwie wiosenną aurą. Rzadkie chmury nie przesłaniały słońca, temperatura w cieniu przekroczyła dwudziestą drugą kreskę, a o urokach tej pory roku na każdym kilometrze przypominała przyroda. Grupa 49 osób wyruszyła spod Czarnkowskiego Domu Kultury, by najpierw leśnym duktem dotrzeć do Śmieszkowa, później szosą przez Prusinowo i Sławno do Kamionki, a stamtąd, znów drogą gruntową, do Młynkowa, gdzie na terenie boiska sportowego urządzono dłuższy piknik. Przez całą drogę rowerzystom nieustannie towarzyszyła intensywna zieleń młodych liści i zbóż, żółć mniszków lekarskich oraz biel tarniny, której przekwitnięcie przed "trzema ogrodnikami", według podań ludowych, zwiastuje odejście przymrozków. Baczniejsi obserwatorzy dostrzegli też bociany i sarny pasące się na polach. Na półmetku jak zwykle podbijano książeczki, a zwyczajowy posiłek złożony z kiełbasy, bułki i oranżady oraz nagrody do "worka szczęścia" w postaci sprzętu rowerowego i turystycznego ufundowała firma optyczna Bartosza Stawińskiego. Odpoczynek nieco się przeciągnął, gdyż starsi wygrzewali się w promieniach słonecznych na świeżo skoszonej trawie, natomiast młodsi korzystali ze sprzętów zewnętrznej siłowni. Po wspólnej fotografii turyści prostą drogą przez Jędrzejewo i Śmieszkowo powrócili do Czarnkowa notując na licznikach 34 przejechane kilometry.
Marcin Małecki



















Fot. Marcin Małecki
Fot. Grzegorz Rączka (61-71)



12 maja

Kurczę, ale super rajd...! Tak w rozmowie z rówieśnikiem o trzecim etapie Rodzinnych Rajdów Rowerowych "Soboty na dwóch kółkach" powiedział jeden z uczniów czarnkowskiej "Jedynki". A rzeczywiście wyjazd w drugą sobotę maja miał nietypowy przebieg.

Po pierwsze trasa wycieczki była wyjątkowo krótka, gdyż liczyła nieco ponad 20 kilometrów. Po drugie zwyczajowy półmetek był niemal na finiszu. Po trzecie turystów odwiedzili niespodziewani goście. A po czwarte do wygrania były niecodzienne nagrody.

Na starcie, tradycyjnie przed Czarnkowskim Domem Kultury, stanęło dokładnie 99 rowerzystów, w tym 51 ze Szkoły Podstawowej nr 1, którzy najpierw ścieżką rowerową, a później leśnym duktem dotarli do Śmieszkowa, gdzie po wymagającym podjeździe urządzono pierwszy odpoczynek. Następnie, już szosą, grupa minęła Jędrzejewo i zatrzymała się w Prusinowie na kolejnym przystanku, tym razem w celu scalenia peletonu. Ostatni odcinek wiódł polnymi drogami w okolicach Sławienka i Dębego, a zakończył się na terenie Rodzinnych Ogrodów Działkowych im. Stanisława Staszica. Tam, na specjalnie przygotowanym terenie, rowerzystów powitał prezes Wojciech Urban, jednocześnie krótko charakteryzując specyfikę funkcjonowania popularnie zwanych "działek". Następnie głos zabrała radna Rady Powiatu Ewa Kozłowicz nie szczędząc pochwał członkom Rowerowej Sekcji Turystycznej za organizację rajdów i uczestnikom za chęć rekreacyjnej integracji. W tym samym tonie wypowiedział się również starosta czarnkowsko - trzcianecki Tadeusz Teterus. Niespodziewana i miła wizyta nie przeszkodziła standardowym czynnościom. W plenerowy biurze podbijano książeczki, a nad ogniskiem smażono kiełbasy, które wraz z bułką i oranżadą oraz nagrodami do "worka szczęścia" ufundowali gospodarze. Nie trudno się więc domyślić, że wśród upominków pojawiły się publikacje dotyczące ogrodnictwa i... kwiaty doniczkowe. Część obdarowanych, zwłaszcza młodszych, kręciła nosem, ale z pewnością w domu rośliny znajdą godne miejsce na balkonie czy parapecie. Działkową biesiadę zakończyła wspólna fotografia, po której, niemal nie pedałując, rowerzyści zjechali do Czarnkowa.
Marcin Małecki


















Fot. Marcin Małecki
Fot. Agnieszka Barut, Szymon Małecki (68-67)



26 maja

Czwarty etap czarnkowskich Rodzinnych Rajdów Rowerowych skoncentrowany był na lasach. I nie chodzi tylko o gospodarzy, którzy z sympatią przyjęli rowerzystów na zwyczajowym półmetku, ale również trasę, wiodącą głównie w cieniu drzew.

A każdy moment wytchnienia od słońca witany był przez jadących z nieukrywaną radością. Ostatnia sobota maja, wbrew zapowiedziom meteorologów o możliwych opadach deszczu i burzach, okazała się sucha, ciepła, wręcz gorąca i niemal bezwietrzna. W takich warunkach na stracie przed Czarnkowskim Domem Kultury stanęło 46 turystów. Peleton, w dużej mierze wykorzystując ścieżki rowerowe, dotarł do Brzeźna, a stamtąd przez Gębice na teren Leśnictwa Szklarnia, gdzie przybyłych powitał podleśniczy Dariusz Dreger. Jak zwykle podczas rajdów można było uzupełnić stracone kalorie, choć nietypowo pieczoną nad ogniskiem kiełbasę zastąpiła zupa gulaszowa z ogromnego termosu. Wielu zmiana przypadła do gustu, gdyż ustawiali się w kolejce po dokładkę, jednocześnie dziękując w duchu, że nie muszą stać przy ognisku. Niemniej nietrudno się dziwić, że największym powodzeniem cieszyła się zimna woda, gdyż w tym dniu zapasy własne szybko się wyczerpały. Posiłek dla wszystkich uczestników oraz sprzęt turystyczny do "worka szczęścia" ufundowało Nadleśnictwo Sarbia. Postój zakończyło pamiątkowe zdjęcie, po którym rowerzyści niemal tą samą drogą powrócili do Czarnkowa pokonując łącznie 40 kilometrów.
Marcin Małecki
















Fot. Marcin Małecki
Fot. Szymon Małecki (48-51)



9 czerwca

Tradycyjnie członkowie Rowerowej Sekcji Turystycznej aktywnie włączają się w organizację Dni Ziemi Czarnkowskiej zapewniając korzystającym z atrakcji, obok scenicznej pożywki dla ducha, szansę na poprawę kondycji fizycznej. Nie inaczej było w drugą sobotę czerwca. Dodatkowo, po pięciu wycieczkach, podsumowano wiosenną edycję czarnkowskich Rodzinnych Rajdów Rowerowych "Soboty na dwóch kółkach".

Co prawda cykliści wyruszą na szlak jeszcze trzykrotnie w edycji jesiennej, ale ostatni wyjazd przed wakacjami zwyczajowo stanowi okazję do podsumowań, podziękowań i oczywiście wręczenia cennych nagród najwytrwalszym rowerzystom. Na starcie przed Czarnkowskim Domem Kultury stanęło 56 turystów, którzy ze względu na oficjalne zakończenie, mieli do przebycia wyjątkowo krótką, bo nieco ponad dziesięciokilometrową trasę.

Peleton ścieżką rowerową nad Notecią dotarł do granic miasta, a następnie szosą w okolice metalowego wiaduktu w Pianówce, gdzie nastąpiło scalenie rozciągniętej przez drogę grupy i krótki odpoczynek, właściwy przed stromym podjazdem do polnej drogi łączącej Dębe z Gorajem. Końcowy odcinek wielu pokonało prowadząc jednoślady, dlatego też na szczycie zarządzono kolejny postój. Po złapaniu oddechu rowerzyści przecięli Dębe i od strony Rodzinnych Ogrodów Działkowych wjechali do Czarnkowa, a konkretnie parku Staszica. Z powodu braku zwyczajowego postoju w połowie drogi, plenerowe biuro oraz posiłek przeniesiono na metę rajdu. Drożdżówki, oranżady oraz upominki dla każdego uczestnika ufundowała Czarnkowska Spółdzielnia Mieszkaniowa, pamiętając też o wartościowszych nagrodach w postaci sprzętu rowerowego, które osobiście wręczył członek Zarządu Andrzej Kraft. Natomiast książeczki nie tylko podbijano, ale również wycinano z nich stronę potrzebną do losowania nagród, których atrakcyjność zależała od ilości zebranych pieczątek. Jak zwykle najcenniejszymi były dwa rowery. Pierwszy, sfinansowany przez Urząd Miasta Czarnków, z rąk burmistrza Franciszka Strugały odebrała Zosia Rączka, natomiast drugi, którego fundatorem było Starostwo Powiatowe, wręczył starosta Tadeusz Teterus. Nie zabrakło też upominków w postaci sprzętu sportowo - turystycznego od stowarzyszenia "Bezpieczny Powiat". Mnogość losowań sprawiła, że jedna osoba mogła wygrać więcej niż jedną nagrodę, co oczywiście miało miejsce. Przed wspólnym zdjęciem, ostatnim punktem sobotniego spotkania, prezes Rowerowej Sekcji Turystycznej Paweł Zajda podziękował fundatorom nagród oraz wszystkim, którzy przyczynili się do organizacji i uatrakcyjnienia Rodzinnych Rajdów Rowerowych, ze szczególnym uwzględnieniem członków sekcji, którzy odpowiedzialni byli za przygotowywanie tras, bezpieczeństwo podczas jazdy i pomoc techniczną na szlaku. Docenił również wytrwałość przyjaciół z Trzcianki, którzy oprócz pokonywania kilometrów podczas rajdów rodzinnych, muszą też do Czarnkowa dojechać, a później wrócić do swojego miasta.

Na koniec kilka słów podsumowania. W wiosennej edycji "Sobót na dwóch kółkach" 2018 udział wzięło 310 rowerzystów, którzy pokonali 124 kilometry. Każdy startujący otrzymał okolicznościową plakietkę rajdową, nagrodę z "worka szczęścia" na każdym etapie oraz możliwość losowania cenniejszych nagród. Rajdy zostały finansowo wsparte przez Powiat Czarnkowsko - Trzcianecki, Miasto Czarnków, stowarzyszenie "Bezpieczny Powiat" oraz sponsorów poszczególnych etapów. Całość patronatem medialnym objął Internetowy Serwis Informacyjny www.Czarnkow.INFO oraz Tygodnik Powiatowy Nadnoteckie Echa.
Marcin Małecki













Fot. Marcin Małecki



1 września

Po wakacyjnej przerwie, w pierwszą sobotę i jednocześnie dzień września, ruszyła jesienna edycja czarnkowskich Rodzinnych Rajdów Rowerowych "Soboty na dwóch kółkach". Pierwszy z trzech etapów tradycyjnie składał się ze spływu kajakowego i wycieczki rowerowej.

Jako pierwsi, tuż po godzinie 8, miejsce zbiórki przed Czarnkowskim Domem Kultury opuścili kajakarze, którzy autobusem odjechali w stronę Szwecji w powiecie wałeckim, gdzie zlokalizowano początek spływu. Po krótkim instruktażu i bezproblemowym wodowaniu 44 osoby ruszyły z prądem Piławy do miejscowości Krępsko w powiecie pilskim. Dwudziestokilometrowy odcinek rzeki okazał się wyjątkowo urokliwy, a stopniem skomplikowania znacznie przekraczał wiele innych rzek, zwłaszcza tych uregulowanych. Dość leniwy nurt urozmaicało kręte i zmienne szerokością koryto, nieregularne brzegi, zmieniający się krajobraz oraz przeszkody w postaci zatopionych pni, licznych mielizn i zwisających gałęzi. Ponadto w kilku miejscach prąd przybierał na sile i w połączeniu z płytkim, kamienistym dniem rzeka przypominała bystry, górski potok. Załogi trzech kajaków dały się zwieść pozornemu spokojowi, straciły czujność i zażyły niespodziewanej chłodnej kąpieli. Nieco uciążliwą, ale jednak atrakcję, stanowiły dwa miejsca, w których należało przenieść kajaki lądem. Po ponad 5 godzinach umiarkowanie intensywnego wiosłowania grupa dotarła na metę, gdzie czekało już ognisko oraz kiełbasy, bułki i oranżady. Posiłek, transport oraz nagrody do "worka szczęścia" w postaci plecaka, śpiwora, saszetki i zestawu do badmintona ufundowała firma przewozowa "Krystek Travel" Krystiana Nowka. Po krótkim pikniku i wspólnej fotografii wodniacy ruszyli w drogę powrotną, by dotrzeć do Czarnkowa nieco po godzinie 17.00.
Marcin Małecki

Grupa rowerowa wyruszyła na trasę dokładnie godzinę po kajakarzach. Najpierw ścieżkami rowerowymi przy ulicy Wronieckiej i Chodzieskiej opuścili granicę miasta, by potem przez Brzeźno i Gębice dotrzeć do Paliszewa. Od tej miejscowości rozpoczęła się jazda drogami polnymi i leśnymi, które mimo panującej suszy, okazały się stosunkowo twarde i pozbawione dużych ilości sypkiego piasku. Stąd też szybko mijały kolejne kilometry, a krótki odpoczynek urządzono przy siedzibie Leśnictwa Drzązgowo. Potem grupa drogą wojewódzką numer 183 dojechała do Marunowa, gdzie zaplanowany został dłuższy postój. Tam na zapleczu sali wiejskiej, dzięki uprzejmości Przemysława Pierko - radnego gminy Czarnków oraz Mariusza Smykowskiego - sołtysa Marunowa, urządzono plenerowe biuro i "stołówkę". Posłużyła do tego specjalna wiata, która stanowi doskonałe miejsce do tego rodzaju spotkań. Wyposażona w palenisko, ławki i stoły oraz dostęp do prądu i wody służy zarówno mieszkańcom, jak i gościom. Zatem tę część rajdu rozpoczęto od uzupełnienia kalorii w postaci pieczonej kiełbaski, bułki oraz oranżady, by potem, zgodnie z tradycją i regulaminem, podbijać stemplem rajdowe książeczki i wziąć udział w losowaniu nagród. Na zakończenie wykonano wspólną fotografię i przyszedł czas na drugą część trasy. Ta z kolei wiodła z Marunowa do Kruszewa, a następnie wygodnym leśnym duktem niemalże do samego Czarnkowa. Zgodnie z zapowiedziami etapy jesienne Rodzinnych Rajdów Rowerowych są nieco dłuższe, stąd też cykliści, w liczbie 20 osób, pokonali 43 kilometry. Podobnie, jak w przypadku kajakarzy, sponsorem posiłku oraz nagród do "worka szczęścia" była firma przewozowa "Krystek Travel" Krystiana Nowka.
Paweł Zajda




















Fot. Marcin Małecki
Fot. Natalia Jędraszczak (70-72)

















Fot. Paweł Zajda

15 września

Poranne chmury i niska temperatura nie zwiastowały dobrej pogody, jednak środkowa sobota września okazała się ciepła i słoneczna. Te warunki z zadowoleniem wykorzystali uczestnicy siódmego etapu Rodzinnych Rajdów Rowerowych "Soboty na dwóch kółkach", który wiódł do Puszczy Noteckiej.

Powakacyjne wyjazdy są zwykle nieco dłuższe i ten atrybut członkowie Rowerowej Sekcji Turystycznej w Czarnkowie biorą pod uwagę podczas planowania tras rajdów jesiennych. Pierwszy niezmiennie połączony jest ze spływem kajakowym, natomiast kolejne prowadzą do ciekawych miejsc lub ludzi poza najbliższą okolicą. W pierwszą sobotę września kajakarze spłynęli Piławą ze Szwecji do Krępska, a rowerzyści odwiedzili Marunowo, natomiast w trzecią 29 osób wspólnie uznało - "Jedziemy na grzyby!". Grupa spod Czarnkowskiego Domu Kultury, jeszcze szosą, choć prace przy ścieżce rowerowej wyglądają na intensywne, dojechała do Śmieszkowa, gdzie po długim podjeździe wyznaczono pierwszy postój. Następnie peleton przez Prusinowo dotarł do Sławna, a po krótkim odpoczynku przez Lubasz i Stajkowo do Nowiny, w której zatrzymano się po raz trzeci. Stamtąd twardym duktem wśród lasów rowerzyści dojechali na parking przy Leśnictwie Smolary, gdzie wyznaczono umowny półmetek rajdu. Niestety ze względu na suszę w lesie grzybów nie ma, ale na turystów czekali już przedstawiciele firmy Nieparko, zajmującej się produkcją żywności w oparciu o domowe receptury i ekologiczne składniki. Czołowymi produktami marki są leśne grzyby i właśnie im poświęcona została krótka prelekcja. Na podstawie wydanego przez firmę kalendarza omówiono popularne grzyby jadalne i przestrzegano przed najczęściej mylonymi trującymi odpowiednikami. Oczywiście nie zabrakło pytań i wyczerpujących odpowiedzi oraz nieśmiertelnego w takich sytuacjach dowcipu: Które grzyby są jadalne? Wszystkie, ale niektóre tylko raz. Krótki wykład zakończyła degustacja różnych gatunków grzybów w rozmaitych zalewach, które stanowiły aperitif do dania głównego. A drożdżówkę, kawę i herbatę oraz nagrody do "worka szczęścia", wręczone osobiście, ufundował przewodniczący Rady Powiatu Bogdan Tomaszewski. Rozlosowano też kilka słoików grzybów przekazanych przez prelegentów. Przerwę na półmetku zakończyła wspólna fotografia, po której rowerzyści przez Krucz, Ciszkowo, Górę i Pianówkę powrócili do Czarnkowa, pokonując niemało, bo 56 kilometrów.
Marcin Małecki



















Fot. Marcin Małecki
Fot. Małgorzata Zajda (68)



6 października

6 października, na placu przed Czarnkowskim Domem Kultury, zebrali się uczestnicy Rodzinnych Rajdów Rowerowych "Soboty na dwóch kółkach", by po raz ósmy i zarazem ostatni w tym roku wyruszyć na wspólną wycieczkę. Na półmetku organizatorzy, członkowie Rowerowej Sekcji Turystycznej w Czarnkowie, dokonali podsumowania całego cyklu oraz nagrodzili najwytrwalszych rowerzystów.

Pogoda, która jest podstawowym wyznacznikiem sukcesu imprez plenerowych, a więc również rajdów rowerowych, w pierwszą sobotę października okazała się wręcz idealna. Nieustannie świeciło słońce, wiało rzadko i lekko, a temperaturę zaliczyć można było do letnich. Takie warunki sprawiły, że organizatorzy postanowili wybrać najdłuższą z przygotowanych wcześniej tras. 33 rowerzystów wyruszyło na szlak wyjątkowo zróżnicowany pod względem wysokości i rodzaju nawierzchni. Peleton ścieżką rowerową dotarł do granic miasta, następnie szosą pokonał długi podjazd do Dębego, stamtąd drogą gruntową dojechał do Goraju, by znów szosą pokonać zjazd i podjazd do Bzowa i dalej trasę przez Antoniewo do Krucza. Następnie, po krótkim leśnym odcinku, grupa wjechała na asfalt, a przed Gulczem znów na leśny dukt, by omijając wieś skorzystać z wyłożonej kamieniami polnej drogi wiodącej do elektrowni wodnej przy stopniu piętrzącym w Rosku. Wizyta w tym miejscu nie była przypadkowa, gdyż hasło wyjazdu brzmiało "Jak zrobić prąd z wody?". Rowerzyści nie tylko obejrzeli obiekt z zewnątrz, ale również wewnątrz, gdzie przy szumie pracujących urządzeń dodatkowo wysłuchali wielu ciekawych informacji dotyczących zamiany siły wody na energię elektryczną. Pobyt nad rzeką zakończył spacer po śluzie z kolejną dawką wiedzy, tym razem z zakresu ruchu wodnego, nie zabrakło też dyskusji na temat szeroko pojętej turystyki, także rowerowej. Następnie turyści przejechali w okolice Gulcza, gdzie przy wysokiej skarpie w otoczeniu nadnoteckich łąk urządzono półmetek z ogniskiem. Posiłek złożony z kiełbasy, bułki i oranżady oraz nagrody do "worka szczęścia" ufundowała firma Adeon Wydawnictwo Tebra. Po raz ostatni w plenerowym biurze podbijano książeczki rajdowe i odcinano kupony, wyłaniając tym samym najwytrwalszych rowerzystów, którzy wzięli udział we wszystkich ośmiu etapach. Nagrody w postaci bonów towarowych do realizacji w sklepie rowerowo - sportowym odebrali: Artur Bombelczyk, Eugeniusz Bombelczyk, Paweł Jany, Marta Kamińska, Marcin Małecki, Tymoteusz Małecki, Krzysztof Nowak, Zofia Rączka i Stanisław Szyc. Po wspólnej fotografii peleton przez Mikołajewo, Ciszkowo, Górę i Pianówkę powrócił do Czarnkowa notując na licznikach 46 przejechanych kilometrów.

W tegorocznych Rodzinnych Rajdach Rowerowych, których łączna długość wyniosła 223 kilometry (dodatkowo 20 przepłynęli kajakarze), udział wzięły 403 osoby. Organizacja wycieczek była możliwa dzięki sponsorom poszczególnych etapów oraz wsparciu finansowemu Powiatu Czarnkowsko - Trzcianeckiego i Miasta Czarnków. Relacje ze zdjęciami publikował tygodnik powiatowy "Nadnoteckie Echa" oraz Internetowy Serwis Informacyjny www.Czarnkow.INFO.
Marcin Małecki




















Fot. Marcin Małecki
Fot. Grzegorz Rączka (56-58)

O serwisie  |  Dodaj do ulubionych  |  Ustaw jako stronę startową  |  RODO - obowiązek informacyjny
Wydawca i redakcja: Miejskie Centrum Kultury w Czarnkowie, ul. Kościuszki 60, 64-700 Czarnków, tel. 67 255 2651, fax. 67 255 2528, mck@hot.pl
Redaktor naczelny: Jan Pertek, bieżąca aktualizacja treści: Marcin Małecki, Czarnków 2005-2017