XXVIII Grzybobranki Liryczne 2023

Minęło lato, zżółkniały liścia i dżdżysta nadchodzi pora… Jesień to czas zadumy i refleksji, ale także kontrastu. Szeroka paleta barw natury, będąca nierzadko natchnieniem malarzy, fotografików i poetów, stawia czoła krótszym dniom, chłodowi okraszonemu deszczem i przyrodzie zastygającej w oczekiwaniu zimy. Jednak to co teraz umiera, wkrótce odrodzi się w nowej formie, da początek kolejnym istnieniom, zapewni ciągłość. Podobna gama skrajnych emocji towarzyszyła autorom, recytatorom i słuchaczom podczas spotkań w ramach XXVIII Grzybobranek Lirycznych.
O tym, że poezja ma swoich miłośników także wśród młodego pokolenia udowodnili uczniowie, którzy 25 października, rozpoczynając dwudniowe spotkania z liryką, wzięli udział w XXIV Konkursie Recytatorskim "Kochać poezję". Wierszy jeszcze nie piszą lub nie dzielą się nimi publicznie, ale za to chętnie poezję czytają, a przede wszystkim z zaangażowaniem recytują. Na scenie sali towarzyskiej Czarnkowskiego Domu Kultury stanęło 46 uczestników, którzy zmagając się w dwóch kategoriach reprezentowali szkoły podstawowe z terenu powiatu czarnkowsko - trzcianeckiego. W charakterystycznej dla tej pory roku scenografii i przyjaznej atmosferze, recytatorzy prezentowali przygotowane wcześniej, pod okiem instruktorów i nauczycieli, wiersze, wśród których dominowała twórczość Wisławy Szymborskiej, Danuty Wowiłow i Marii Pawlikowskiej - Jasorzewskiej. Jury w składzie: Szymon Szwed (dyrektor Gminnego Ośrodka Kultury w Lubaszu) oraz Jan Pertek (instruktor teatralny, dyrektor Miejskiego Centrum Kultury w Czarnkowie) ze względu na wysoki poziom prezentacji nie miało łatwego zadania, jednak po wyjątkowo spokojnych i zgodnych obradach ogłosiło werdykt. W kategorii klas IV-VI pierwsze miejsce zajęła Antonina Sobkowiak ze Szkoły Podstawowej w Połajewie, drugie miejsce zdobył Antoni Jessa ze Szkoły Podstawowej w Gębicach, a trzecie przypadło Wojciechowi Piechowiakowi ze Szkoły Podstawowej w Miałach. Z kolei wyróżnienia otrzymali: Kornelia Kurjanowicz ze Szkoły Podstawowej nr 2 w Czarnkowie i Oliwia Perz ze Szkoły Podstawowej nr 1 w Wieleniu. W kategorii klas VII-VIII pierwsze miejsce przypadło Marii Szymańskiej ze Szkoły Podstawowej w Miałach, drugą nagrodę odebrała Julia Graś ze Szkoły Podstawowej w Chełście, a trzecią Klaudia Sławińska ze Szkoły Podstawowej w Połajewie. W tej kategorii wyróżniono: Martę Nowak ze Szkoły Podstawowej w Pęckowie i Blankę Szudarek ze Szkoły Podstawowej w Połajewie. Na zakończenie jurorzy przekazali swoje życzliwe uwagi wszystkim uczestnikom mówiące o technice recytacji, sposobie doboru tekstu oraz zachowaniu na scenie. Potem przyszedł czas na wręczenie dyplomów, nagród książkowych i wspólną fotografię.
Marcin Małecki
Dzień później na Biesiadzie Grzybobrankowej sala towarzyska Czarnkowskiego Domu Kultury gościła parę utalentowanych artystów. Poetka Beata Patrycja Klary - Stachowiak recytowała wiersze, Piotr Wożniak z gitarą śpiewał napisane przez siebie piosenki.
Smutnym akcentem była informacja o śmierci Jana Kaspra, znanego działacza kultury, którego wspominał dyrektor Jan Pertek. Jan Kasper był poetą, założycielem Teatru Prób i nauczycielem w I Liceum Ogólnokształcącym im. Powstańców Wlkp. w Wągrowcu. Wybitny Wielkopolanin miał 71 lat. "Ból ściska gardło, paraliżuje ręce. Bo co można napisać w chwili, kiedy odchodzi człowiek TAKIEGO FORMATU" - piszą na swojej stronie internetowej uczniowie jego liceum. Jan Kasper za swoją działalność był wyróżniony między innymi nagrodą Marszałka Województwa Wielkopolskiego, Nagrodą Ministra Kultury i Sztuki, Medalem Młodej Sztuki oraz Nagrodą Teatru Ósmego Dnia. Jan Kasper pozostawił po sobie bardzo bogaty dorobek poetycki, który wydany został w kilkunastu tomikach wierszy.
Po smutnym wspomnieniu przyszła kolej na poezję. Dorobek pani Beaty zaprezentowano w formie wywiadu jaki na scenie prowadził z nią Piotr Woźniak. Z rozmowy można było dowiedzieć się wiele o samej artystce, jej twórczości, stosunku do życia i wyobraźni artystycznej. Nie zabrakło lirycznych cytatów oraz deklamacji. Zwieńczeniem rozmowy był recital Piotra Woźniaka - dla niezorientowanych syna Tadeusza Woźniaka - niezapomnianego "Zegarmistrza światła". Kiedy po wspaniałych wrażeniach muzycznych publiczność opuściła salę, przyszedł czas na krótką rozmowę z gośćmi "Grzybobranek".
Beata Patrycja Klary - Stachowiak
Kiedy w Pani życiu pojawiła się poezja?
- Na pewno nie są to tradycje rodzinne. Mój pierwszy wiersz powstał w szkole podstawowej, kiedy odrobiłam takie właśnie zadanie domowe. Później debiutowałam w czasopiśmie dla młodzieży "Filipinka". Potem była długa przerwa. Zamierzałam zostać zakonnicą lub nauczycielką. Zakon odpadł bo zaczęli podobać mi się chłopcy. Zostały jednak studia filologiczne, które - jak się chce - bardzo sprzyjają poezji. Prawdziwy boom poetycki pojawił się we mnie później. Wiązało się to z podjętą pracą doktorską dotyczącą wpływów motywów roślinnych w poezji dwudziestolecia międzywojennego. Zapisałam się wtedy do Koła Literatów, które otworzyło mnie na poetycką twórczość do głębi.
Jaki był pierwszy wiersz?
- To był właśnie ten pierwszy z podstawówki. Były to patriotyczne strofki, rymowanki napisane na lekcję z okazji jakiejś ważnej rocznicy narodowej. Poważniejsze rzeczy pojawiły się , jak już powiedziałam, daleko później.
Pojawiło się też w Pani życiu dziennikarstwo...
- Najpierw była to przygoda z młodzieżową "Filipinką", a później zrobiłam "podyplomówkę" z dziennikarstwa w Zielonej Górze. Nie stało się to moją drogą, ale bardzo mi pomogło. Miałam publikacje w wielu gazetach, wywiady, felietony etc. Z tych prac powstały później książki. Ostatnio zajmuję się w tym zakresie sztuczną inteligencją.
Sztuczna inteligencja w poezji?
- Już bawiłam się takim rozwiązaniem. W programie komputerowym zapisałam rzeczy, które chciałabym zawrzeć w tekście poetyckim. Były to zaproponowane frazy i określone rytmy. Słowa były moje... ale, układał je tzw. "Inteligent". Tak powstał wiersz. Dodam całkiem niegłupi, aczkolwiek nie spełniający moich oczekiwań. To był amatorski projekt. Jednak wyrafinowane aplikacje, kosztujące majątek, są w stanie wygenerować wysokiej jakości poezję.
Póki co mieliśmy dziś do czynienia z żywym słowem i twórczością. Jak się Pani czuła wśród czarnkowskiej publiczności?
- Fantastycznie. Ucieszyło mnie nazwisko Wyrwy-Krzyżańskiego. O jest ktoś znajomy! I zrobiło się bardziej swojsko. Padły też znajome nazwiska moich poprzedników, którzy brali udział w "Grzybobrankach". Znamy się też świetnie z Piotrkiem Woźniakiem. Poczułam się szybko jak we własnym domu.
Piotr Woźniak
Jest Pan u nas nie po raz pierwszy, prawda?
- Tak dziś jest to już moja trzecia wizyta, nie licząc także Połajewa, gdzie miałem okazję występować w "Gorzelni 505". Dzisiejszy wieczór jest dla mnie wyjątkowy. Jest to mój debiut dziennikarski. Miałem bowiem przyjemność prowadzić wywiad z wspaniałą poetką, z którą świetnie się znamy. Znawcą poezji nie jestem, piszę piosenki, ale mam nadzieję, że się udało. Wypowiedzieć powinni się widzowie i osoba "przepytywana".
Jak się rozmawiało z poetką?
- Beata jest fantastyczna. Wielka osobowość, znakomita poetka. Znamy się z Festiwalu Literatury, nad którym pieczę sprawuje Olga Tokarczuk. Grałem kiedyś koncert otwierający ten festiwal i miałem okazję poznać Beatę. Znajomość przetrwała do dziś i stąd dzisiejszy duet. Kiedy zaproponowano mi recital z osobą, która pisze poezje, nie miałem wątpliwości kto to ma być.
Jaka jest poezja Pani Beaty?
- Mogę powiedzieć, że podoba mi się bardzo. Nie jestem krytykiem ani recenzentem, mogę powiedzieć tylko to co czuję. Jest w tej poezji bezkompromisowość, witalność i gotowość na każde wyzwanie losu. Jest też świetny warsztat i pomysłowość. Olśnienie jest też tym, co pojawia się najczęściej podczas czytania jej strof.
Czy ta poezja nadaje się do śpiewania? Ma odpowiedni rytm?
- Rzadko ma taką rytmikę. Jest zbyt spontaniczna i nieprzewidywalna. Jednak znalazłem taki wiersz, który chciałbym zamienić w piosenkę. Wiersz opatrzony muzyką może coś zyskać, ale też stracić. Opakowanie może go zepsuć. Zapytałem Beatę, czy się zgadza na taką próbę. Odpowiedź jest twierdząca. Więc spróbuję, choć współczesna poezja nieczęsto nadaje się do śpiewania. Ja poszukuję bardziej tekstów niż wierszy. Pochopne ich wykonywanie może okazać się próbą nietrafioną. Jednak świadom ryzyka, ale oczarowany treścią, spróbuję.
Piotr Keil
Protokół z XXIV Powiatowego Konkursu Recytatorskiego
„Kochać poezję”
Czarnków - 25 października 2023 roku
Jury w składzie: Szymon Szwed (dyrektor Gminnego Ośrodka Kultury w Lubaszu), Jan Pertek (instruktor teatralny, dyrektor Miejskiego Centrum Kultury w Czarnkowie) po wysłuchaniu 46 uczestników postanowiło przyznać następujące nagrody i wyróżnienia:
w kategorii klas 4, 5 i 6 szkół podstawowych:
I miejsce: Antonina Sobkowiak (Szkoła Podstawowa w Połajewie)
II miejsce: Antoni Jessa (Szkoła Podstawowa w Gębicach)
III miejsce: Wojciech Piechowiak (Szkoła Podstawowa w Miałach)
wyróżnienia:
Kornelia Kurjanowicz (Szkoła Podstawowa nr 2 w Czarnkowie)
Oliwia Perz (Szkoła Podstawowa nr 1 w Wieleniu)
w kategorii klas 7 i 8 szkół podstawowych:
I miejsce: Maria Szymańska (Szkoła Podstawowa w Miałach)
II miejsce: Julia Graś (Szkoła Podstawowa w Chełście)
III miejsce: Klaudia Sławińska (Szkoła Podstawowa w Połajewie)
wyróżnienia:
Marta Nowak (Szkoła Podstawowa w Pęckowie)
Blanka Szudarek (Szkoła Podstawowa w Połajewie)

- to dla Ciebie staramy się być najlepsi, a Twoje zdanie bardzo nam w tym pomoże!