XXII Rodzinne Rajdy Rowerowe "Soboty na dwóch kółkach" - etap I 2024

Inauguracyjny wyjazd w ramach Rodzinnych Rajdów Rowerowych "Soboty na dwóch kółkach" w niemal równiej mierze wiódł polnymi drogami, leśnymi duktami i asfaltowymi szosami, ciesząc oczy uczestników jasną zielenią budzących się do życia roślin. Nie zawiodła też pogoda, która pomimo wiatru była optymistycznie słoneczna i ciepła.
To już dwudziesty drugi rok spotkań na szlaku organizowanych przez Rowerową Sekcję Turystyczną w Czarnkowie. Tradycyjnie cykl złożony z ośmiu wycieczek zakłada pięciokrotny wyjazd w edycji wiosennej i trzykrotny w jesiennej, przy czym pierwszy powakacyjny rajd połączony będzie ze spływem kajakowym, natomiast kolejne dwa tematycznie nawiążą do astronomii oraz funkcjonowania kopalni kruszyw. Każdy etap ma swojego sponsora, a całość finansowo wspiera Miasto Czarnków i Powiat Czarnkowsko - Trzcianecki.
W sobotnie przedpołudnie 48 osób sprzed Czarnkowskiego Domu Kultury ścieżką rowerową dotarło na skraj miasta, a następnie wjechało na ulicę prowadzącą do Dębego. Trudno powiedzieć czy stromy podjazd już na pierwszym rajdzie został zaplanowany przez organizatorów w celu rozruszania mięśni, czy też z czystej, szatańskiej złośliwości, niemniej na szczycie wielu w różny sposób zdradzało braki kondycyjne. Po obowiązkowej przerwie i złapaniu oddechu grupa ruszyła w dalszą trasę, która najpierw wiodła polną drogą w asyście malowniczo rosnących starych wierzb, a następnie leśnym duktem do Lubasza, gdzie nastąpił kolejny postój w celu scalenia peletonu. Po opuszczeniu wsi rowerzyści przez pola i las wjechali do Stajkowa i po krótkim odpoczynku żużlową drogą dotarli do Miłkowa, gdzie dzięki uprzejmości sołtys wsi Magdaleny Kiedrowskiej na terenie rekreacyjnym przy stawie urządzono półmetek. Jak zwykle podczas rajdów można było ugasić pragnienie oranżadą oraz uzupełnić kalorie bułką i pieczoną nad ogniskiem kiełbasą. Pewną nowością był deser w postaci drożdżówki. Posiłek dla uczestników oraz trzy bony pieniężne do realizacji w sklepie sportowo - rowerowym ufundował właściciel Tomasz Prellwitz, który osobiście wręczył nagrody i pogratulował szczęśliwcom. Oczywiście nie zabrakło losowania upominków dla wszystkich z "worka szczęścia", w którym w związku z ćwierćwieczem istnienia Rowerowej Sekcji Turystycznej znalazły się też jubileuszowe koszulki. W czasie pikniku turyści odebrali książeczki rajdowe przeznaczone do kolekcjonowania pieczątek z kolejnych etapów. Ilość zebranych potwierdzeń będzie miała wpływ na atrakcyjność nagród, które będą losowane na końcu edycji wiosennej i całego cyklu. Postój zakończyło pamiątkowe zdjęcie, po którym rowerzyści polną drogą dojechali do Stajkowa, szosą przez Sławno do Śmieszkowa i leśnym duktem lub ścieżką rowerową do Czarnkowa.
Sporym wyzwaniem, zwłaszcza dla tych, którzy na rowery wsiedli po raz pierwszy po zimowej przerwie, był dość silny wiatr i odcinki z grząskim piaskiem, pokonywane najczęściej pieszo. To sprawiło, że na przejechanie blisko 30 kilometrów należało zużyć nieco więcej energii niż zwykle, ale dla spotkania z rowerową bracią, wiosennych krajobrazów i poprawy kondycji z pewnością było warto.
Marcin Małecki

- to dla Ciebie staramy się być najlepsi, a Twoje zdanie bardzo nam w tym pomoże!