Miejskie Centrum Kultury w Czarnkowie

Twarze Mount Hagen 2026

Ocena 0/5

Portretowa fotografia czarnoskórej kobiety trzymającej na ramionach małe dziecko

16 stycznia 2026 roku w galerii "Pięciu" Czarnkowskiego Domu Kultury otwarto wyjątkową ekspozycję fotografii pod tytułem "Papua Nowa Gwinea – Twarze Mount Hagen" autorstwa Grzegorza Buśko z Piły, który w tym samym miejscu w październiku 2024 roku prezentował wystawę "PAFF" (portret syna). Teraźniejsze fotografie, pomimo chłodu na zewnątrz, za sprawa zmiany strefy klimatycznej wprowadziły wyjątkowo gorącą atmosferę.

Przygoda Grzegorza Buśko z fotografią zaczęła się w szkole podstawowej, a jej tajniki poznawał podczas zbiórek drużyny harcerskiej. Obecnie jego spojrzenie na świat przez obiektyw jest synergią obejrzanych filmów, fotografii, obrazów i otaczającego świata. Zdjęcia robi, jak sam twierdzi, "głową". Tworzy w myśl słów francuskiego reżysera i scenarzysty Roberta Bressona: "Staraj się pokazać to, czego bez Ciebie nikt by nie zobaczył". Jego ulubionym tematem zdjęć jest architektura, ludzie i ich życie codzienne oraz jego syn Paweł. Pracując dla biura podróży Rek Travel Services zwiedził prawie cały świat, między innymi w 2024 roku Papuę-Nową Gwineę. To jedno z ostatnich miejsc na Ziemi, gdzie zachowały się jeszcze pierwotne społeczności, z których część nie ma żadnego kontaktu ze współczesną cywilizacją. Kraj ten jest światowym rekordzistą pod względem liczby języków, których używa się ponad 800. Miasto Mount Hagen w prowincji Western High słynie z "Mt. Hagen Show", tzw. "sing-sing", podczas którego różne plemiona prezentują swoją kulturę i tożsamość. Każda z ponad 160 grup etnicznych wnosi do tego wydarzenia coś unikalnego, od ceremonii inicjacyjnych po widowiskowe stroje, tańce i rytuały. Wiara w siły natury, pieśni do duchów oraz rdzenne tradycje są dla nich cały czas żywe. Egzotyka w tym przypadku to intensywność barw, misterne ozdoby, a przede wszystkim niesamowicie ucharakteryzowane twarze przypominające maski. Fotografie ukazują wizerunki plemienia Huli Wigmen, Asaro, Chimbu, Melpa oraz tubylców. Niektóre twarze wyrażają więcej emocji niż słowa. Niektóre mogą przerazić, ale mimo wszystko wzbudzają zachwyt. To odległy świat, ale dzięki wystawie w galerii "Pięciu" dostępny na wyciągnięcie ręki.
Emilia Stawujak

Galeria zdjęć

Fragment sali z zawieszonymi obrazami Na pierwszym planie dwie rozmawiające dwie, w tle rozmytych sześć kolejnych osób Stojących dziesięć osób, w tle wieszak Stojących pięc osób, w tle stół, na którym stoją soki i kiliszki wypełnione żółtawym płynem Na pierwszym planie stojący mężczyzna, na drugim rozmazana stojąca kobieta i mężczyzna przeglądający położone na stole pismo Dwóch mężczyzn stojących przodem i jeden stojący tyłem na tle ściany i drzwi Kobieta oglądająca fotografię z półnagim mężczyzną z kolorowo pomalowaną twarzą i w kolorowym przebraniu calującym w obiektyw dzidą Portret czarnoskórej kobiety trzymającej na ramionach czarnoskóre dziecko Siedem osób stojących w pomieszeniu, na ścianach którego wiszą obrazy Dwaj mężczyźni stojący na tle ściany z zawieszonymi fotografiami Kobieta oglądająca fotografie czarnoskórych osób z pomalowanymi twarzami Trzy osoby stojące na tle portretowych fotografii czarnoskórych osób Sześć osób stojących w pomieszczeniu, na ścianach którego wiszą fotografie Dwóch mężczyzn i dwie kobiety pozujący do zdjęcia na tle ściany z zawieszonymi fotografiami
powrót do kategorii
Poprzedni Następny
Spodobała Ci się informacja? Zostaw nam swoją opinię
- to dla Ciebie staramy się być najlepsi, a Twoje zdanie bardzo nam w tym pomoże!
Twoja ocena
Ocena (0/5)

Pozostałe
aktualności