VI Rodzinne Rajdy Rowerowe 'Soboty na dwóch kółkach' - etap VII 2008

Przedostatni rajd z cyklu "Jesiennych sobót na dwóch kółkach" okazał się wyjątkowy. Zarówno jego przebieg, trasa, uczestnicy, jak i losowane nagrody sprawiły, że długo będziemy go mile wspominać.
Po raz pierwszy rajd odbywał się pod specjalnym hasłem i miał dokładnie zaplanowany program turystyczno - krajoznawczy. Pomysł ten narodził się kilka miesięcy wcześniej, kiedy okazało się, że z okazji organizowanego w gminie Lubasz "Tygodnia kultury chrześcijańskiej" zostało zaplanowane wydanie przewodnika turystycznego "Szlakiem przydrożnych krzyży i kapliczek w gminie Lubasz". Z tej też okazji postanowiliśmy jedną z takich tras pokonać, stając się jednocześnie pierwszą grupą turystyczną, która w praktyce przetestuje nowopowstały szlak. Co prawda wspomniany przewodnik jeszcze nie został wydrukowany, ale jego projekt jest komplety, co pozwoliło nam bez problemu pokonać 35 kilometrów po bardzo ciekawych, a często nieznanych zakątkach gminy Lubasz. Naszym przewodnikiem był pan Sławomir Łapawa znany czytelnikom NE z relacji podróżniczych publikowanych na naszych łamach. Z jego pomocą udało się nam dotrzeć do miejsc, które często znamy i widzimy, ale nigdy nie poznaliśmy ich historii, nazwy czy tradycji z nimi związanych. Tak więc trasę rozpoczęliśmy od trzech ciekawych miejsc w Dębem, by potem dojechać do Lubasza. Następnie krótka historia figur i krzyży w Stajkowie, Bzowie, Antoniewie i Kruczu. Jak zwykle w połowie trasy, tym razem w Antoniewie, zaplanowany został dłuższy odpoczynek przy ognisku i pieczonych kiełbaskach. I tu kolejna niespodzianka! Dzięki firmie "KOMPUTRONIK" z Czarnkowa mogliśmy wrócić do tradycji "Worka Szczęścia", który na etapach jesiennych nie był przewidziany. Do wszystkich uczestników tego etapu trafiły bardzo atrakcyjne nagrody w postaci kubków, koszulek, polarów oraz długopisów i smyczy przekazanych właśnie przez tę firmę handlową, która zaprasza do swojej siedziby przy ulicy Kościuszki (wejście i parking także od ulicy Ogrodowej). Już w trakcie jazdy okazało się, że 7 osób dotarło na start naszego rajdu godzinę później i zmuszeni byli samodzielnie pokonać część trasy. Dzięki ich uporowi, kondycji i orientacji w terenie udało się nam wszystkim spotkać na ostatnim odpoczynku w Kruczu, a potem wspólnie wrócić do Czarnkowa.
Ten wyjątkowy rajd potwierdza fakt, że Ziemia Nadnotecka kryje w sobie wiele nieznanych, zaskakujących, ciekawych i intrygujących historii, które warto poznawać i odkrywać. Będzie do tego okazja już 18 października na ostatniej "Jesiennej sobocie na dwóch kółkach".
Paweł Zajda

- to dla Ciebie staramy się być najlepsi, a Twoje zdanie bardzo nam w tym pomoże!