XII Rodzinne Rodzinne Rajdy Rowerowe 'Soboty na dwóch kółkach' - etap I 2014

5 kwietnia
5 kwietnia odbyła się pierwsza z ośmiu wycieczek zebranych w cykl Rodzinnych Rajdów Rowerowych "Soboty na dwóch kółkach", który zakłada pięciokrotny wyjazd cyklistów w edycji wiosennej i trzykrotny w jesiennej, przy czym pierwszy powakacyjny rajd połączony będzie ze spływem kajakowym. Rowerowa Sekcja Turystyczna w Czarnkowie już od 12 lat zaprasza wszystkich chętnych do aktywnej rekreacji w tym właśnie formacie.
W 2014 roku mija piętnaście lat od kiedy środowisko czarnkowskich rowerzystów zaczęło funkcjonować w sposób zorganizowany, najpierw pod patronatem Czarnkowskiego Domu Kultury, a później samodzielnie jako Rowerowa Sekcja Turystyczna. Kolejny jubileusz potwierdza nieustające zainteresowanie dorosłych i dzieci sportową formą spędzania wolnego czasu, udowadniając jednocześnie potrzebę organizacji turystycznych wycieczek. Dla podkreślenia wyjątkowej rocznicy, członkowie sekcji przygotowali szereg niespodzianek, które realizowane będą w czasie kolejnych rajdów. W wyjeździe inaugurującym Rodzinne Rajdy Rowerowe, oprócz pamiątkowego znaczka, turyści otrzymali okolicznościowe naklejki i mieli możliwość wylosowania koszulek z jubileuszowym logiem. Głównie jednak chodzi o podziwianie uroków regionu z wysokości rowerowego siodełka.
Pogoda dla cyklistów okazała się przewrotna i złośliwa, do złudzenia przypominając wycieczkę "Na powitanie wiosny". Przez cały tydzień poprzedzający sobotni rajd świeciło słońce i było stosunkowo ciepło, natomiast w dniu wyjazdu niebo zasnuły ołowiane chmury, a silny, przenikliwy wiatr nie tylko utrudniał jazdę, ale też potęgował uczucie chłodu. Pomimo kaprysów aury w pierwszym z cyklu rajdzie rodzinnym udział wzięło 114 osób. Rowerzyści indywidualni z Czarnkowa, Trzcianki i Wielenia oraz uczniowie z podstawówki i gimnazjum w Romanowie, leśnym duktem dojechali do Śmieszkowa, a stamtąd szosami i polnymi drogami do Tarnówka, gdzie wyznaczono półmetek rajdu. Tam, dzięki uprzejmości sołtysa wsi Grzegorza Surmy, przy szkole rozpalono ognisko, wokół którego na właściwy peleton czekała już grupa uczniów ze szkoły w Boruszynie. Jak zwykle podczas rajdów można było ugasić pragnienie oranżadą i uzupełnić kalorie pieczoną kiełbasą. Posiłek dla wszystkich uczestników oraz dwie pary okularów przeciwsłonecznych do "worka szczęścia" ufundowała firma optyczna Bartosza Stawińskiego. Przed losowaniem upominków turyści odebrali książeczki rajdowe przeznaczone do kolekcjonowania pieczątek z kolejnych etapów. Ilość zebranych potwierdzeń będzie miała wpływ na atrakcyjność nagród, które będą losowane na końcu części wiosennej i wszystkich "Sobót...". Postój zakończyło pamiątkowe zdjęcie, po którym rowerzyści leśnym, piaszczystym duktem dojechali do Sokołowa, a stamtąd polną drogą do Kamionki, by już asfaltem przez Prusinowo i Śmieszkowo powrócić do Czarnkowa, pokonując łącznie dużo jak na rajd rodzinny, bo nieco pond 40 kilometrów.
Marcin Małecki

- to dla Ciebie staramy się być najlepsi, a Twoje zdanie bardzo nam w tym pomoże!