XX Rowerowy Rajd Nocny 2026

"Uwaga! Dziś i jutro (20/21.06) prawdopodobne intensywne opady deszczu, silny wiatr i burze. Możliwe przerwy w dostawie prądu. Unikaj otwartych przestrzeni" - tak brzmiał alert Rządowego Centrum Bezpieczeństwa. Na szczęście nic z wyżej wymienionych rzeczy nie spotkało uczestników Rowerowego Rajdu Nocnego zorganizowanego po raz dwudziesty przez Rowerową Sekcję Turystyczną, choć końcówka okazała się lekko nerwowa.
W trzecią sobotę czerwca, punktualnie o godzinie 20.00, sprzed Czarnkowskiego Domu Kultury wyruszyło 20 turystów na rowerach obowiązkowo wyposażonych w białe przednie i czerwone tyle światło oraz inne ozdoby świetlne. Nie padało, przez rzadkie chmury przebijały się ostatnie promienie słońca, a delikatny wiatr nieco łagodził panujący upał. Peleton przez Śmieszkowo, Jędrzejewo, Młynkowo, Komorzewo i Hutę dotarł do Gębic, gdzie po zawodach strażackich i zabawach integracyjnych na placu przy sali wiejskiej trwała potańcówka z zespołem Relax. Po oficjalnym powitaniu goście ruszyli w dalszą drogę, by przez Brzeźno powrócić do Śmieszkowa, gdzie dzięki uprzejmości sołtysa Jana Lalasza pod dachem wiaty przy stawie urządzono bardzo umowny półmetek z posiłkiem w postaci pieczonej kiełbasy. I tam zrodził się problem, gdyż przygotowani do rozpalenia ogniska rowerzyści nie mogli znaleźć wyznaczonej do tego celu przestrzeni. Na szczęście z pomocą ruszyli biesiadujący w tym samym miejscu strażacy, którzy użyczyli głodnym turystom grilla. Niestety rozpalanie węgla trwało, a błyski i grzmoty nieustannie się zbliżały. Po dość pospiesznej konsumpcji i wspólnej fotografii grupa zjechała do Czarnkowa pokonując nieco ponad 40 kilometrów. W samą porę, gdyż dochodziła północ i zaczęło delikatnie kropić. Osoby mieszkające w okolicy zdążyły przed deszczem i piorunami, co jednak stało się z przyjaciółmi z Trzcianki wszyscy zainteresowani dowiedzą się na kolejnym rajdzie, o ile się dowiedzą...
Marcin Małecki

- to dla Ciebie staramy się być najlepsi, a Twoje zdanie bardzo nam w tym pomoże!