XXIII Rodzinne Rajdy Rowerowe "Soboty na dwóch kółkach" - etap VI 2025

Ze względu na opady deszczu inauguracja jesiennej edycji Rodzinnych Rajdów Rowerowych "Soboty na dwóch kółkach" organizowanych przez Rowerową Sekcję Turystyczną w Czarnkowie została przesunięta o tydzień. Decyzja okazała się słuszna, gdyż druga sobota września okazała się stosunkowo ciepła, bezwietrzna, ale przede wszystkim przez rzednące z każdą godziną chmury coraz śmielej przebijało się słońce. Jak co roku, podczas pierwszego powakacyjnego spotkania, turyści podzielili się na dwie grupy, z których pierwsza wzięła udział w spływie kajakowym, natomiast druga na szlak udała się rowerami.
Jako pierwsi, tuż po godzinie 8, miejsce zbiórki przed Czarnkowskim Domem Kultury opuścili kajakarze, którzy autobusem odjechali w stronę Nadarzyc, gdzie zlokalizowano początek spływu. Po krótkim instruktażu i bezproblemowym wodowaniu 20 osób ruszyło z prądem Piławy do miejscowości Zdbice. Niemal czternastokilometrowy odcinek okazał się wyjątkowo urokliwy, a stopniem skomplikowania znacznie przekraczał wiele innych rzek, zwłaszcza tych dużych i uregulowanych. Dość leniwy nurt urozmaicało kręte i zmienne szerokością koryto, nieregularne brzegi, zmieniający się krajobraz oraz przeszkody w postaci zatopionych pni, zwisających gałęzi i licznych mielizn. Na szczęście wywrotki nie doświadczyła żadna załoga. Warto dodać, że kajakarze dwa lata wcześniej podjęli próbę pokonania tego odcinka, ale wówczas niski stan wody uniemożliwił ten zamiar. Po 3 godzinach umiarkowanie intensywnego wiosłowania grupa dotarła na metę, gdzie czekało już ognisko oraz kiełbasy, bułki i oranżady. Posiłek, transport oraz nagrody do "worka szczęścia" w postaci sprzętu rowerowego ufundowała firma Dora Metal. Po godzinnym pikniku i wspólnej fotografii wodniacy ruszyli w drogę powrotną, by dotrzeć do Czarnkowa tuż po godzinie 15.
Dwie godziny po kajakarzach na szlak wyruszyło 14 rowerzystów, którzy na początku pokonali kilka kilometrów ścieżką rowerową do Śmieszkowa, by potem skierować się w stronę Jędrzejewa i Młynkowa. Po krótkim odpoczynku, asfaltową drogą wśród wczesnojesiennych krajobrazów, grupa dotarła do Boruszyna, by ostatecznie zameldować się w Krosinie. Tam pod wiatą turystyczną, która powstała dzięki Czarnkowsko - Trzcianeckiej Lokalnej Grupie Działania, uczestnicy wyjazdu uzupełnili stracone kalorie pyszną drożdżówką oraz słodką oranżadą. Przed wyjazdem w drogę powrotną tradycyjnie rozlosowano nagrody rzeczowe oraz została wykonana wspólna fotografia. Jesienna, słoneczna pogoda sprzyjała pokonywaniu powrotnych kilometrów przez Młynkowo i Prusinowo, a licznik po dotarciu do Czarnkowa zatrzymał się na liczbie 40 kilometrów.
Marcin Małecki, Paweł Zajda

- to dla Ciebie staramy się być najlepsi, a Twoje zdanie bardzo nam w tym pomoże!