XXIII Rodzinne Rajdy Rowerowe "Soboty na dwóch kólkach" - etap VIII 2025

W drugą sobotę października Wielkopolska znajdowała się w strefie niżu, który co prawda charakteryzował się dość wysoką temperaturą, ale także nieustanną mżawką, przeradzającą się czasem w silniejsze opady deszczu. Taka pogoda z pewnością cieszy grzybiarzy, natomiast wszyscy uprawiający sport i rekreację na świeżym powietrzu na panującą aurę spoglądali mniej przychylnym okiem.
W takich warunkach zakończyła się dwudziesta trzecia edycja Rodzinnych Rajdów Rowerowych "Soboty na dwóch kółkach" organizowanych przez Rowerową Sekcję Turystyczną w Czarnkowie. Ósma wycieczka, zamykająca cykl pięciu wyjazdów wiosennych i trzech jesiennych, okazała się nietypowa. Po pierwsze trasa została całkowicie zmieniona i skrócona jak na powakacyjne standardy, a po drugie nie było zwyczajowego postoju w połowie trasy. Wszystko to za sprawą głównej atrakcji pod hasłem "Nam strzelać nie kazano, ale spróbujemy!", na którą należało poświęcić nieco więcej czasu niż zwykle.
Niezbyt sprzyjającej aury nie wystraszyło się 20 rowerzystów, którzy zebrali się na placu przed Czarnkowskim Domem Kultury. Niewielki peleton ścieżkami rowerowymi dotarł do Śmieszkowa, szosą przez Grzępy do Białężyna, polnymi drogami do Sobolewa, by znów asfaltem przez Brzeźno powrócić do Czarnkowa, a konkretnie na strzelnicę Nadnoteckiego Stowarzyszenia Strzeleckiego, gdzie przybyłych przywitał prezes Mirosław Szyntar. Po kilku słowach dotyczących funkcjonowania stowarzyszenia i strzelnicy oraz instruktażu ruszyły strzelania z karabinu i pistoletu pneumatycznego. Decyzja organizatorów o wprowadzeniu zmian okazała się słuszna, gdyż trafianie śrutem w tarcze bez granic pochłonęło wielu rowerzystów. Na czterech stanowiskach następowała ciągła i zgodna rotacja, natomiast piąte było "okupowane" tylko przez jedną osobę, co świadczy o tym, że pasja ma wielką moc. Strzelanie zakończyła wspólna fotografia, po której turyści przejechali do Czarnkowskiego Domu Kultury na podsumowanie cyklu notując na licznikach 25 przejechanych kilometrów. Posiłek złożony z gęstej i wyjątkowo mięsnej kwaśnicy oraz drożdżówek ufundowała połajewska Karczma Gę gę gę, natomiast nagrody do "worka szczęścia" Adeon Wydawnictwo Tebra. Po raz ostatni w plenerowym biurze podbijano książeczki rajdowe i odcinano kupony, wyłaniając tym samym najwytrwalszych rowerzystów, którzy wzięli udział we wszystkich ośmiu etapach. Nagrody w postaci bonów towarowych do realizacji w sklepie sportowym odebrali: Eugeniusz Bombelczyk, Damian Jany, Dariusz Jany, Paulina Jany, Urszula Kwiatkowska, Stanisław Szyc, Andrzej Tomkiewicz i Mariusz Wylegała.
W tegorocznych Rodzinnych Rajdach Rowerowych, których łączna długość wyniosła 242 kilometrów (dodatkowo 14 przepłynęli kajakarze), udział wzięło 259 osób. Organizacja wycieczek była możliwa dzięki sponsorom poszczególnych etapów oraz wsparciu finansowemu Powiatu Czarnkowsko - Trzcianeckiego i Miasta Czarnków. Relacje ze zdjęciami publikował tygodnik powiatowy "Nadnoteckie Echa" oraz Internetowy Serwis Informacyjny www.Czarnkow.INFO.
Marcin Małecki

- to dla Ciebie staramy się być najlepsi, a Twoje zdanie bardzo nam w tym pomoże!