XXVI Dzień Spieczonego Bliźniaka 2026

Już od 26 lat Czarnków jest miejscem corocznych spotkań bliźniąt pod hasłem "Dzień Spieczonego Bliźniaka". Wszystkie wcześniejsze edycje charakteryzowała doskonała atmosfera, wyśmienita zabawa oraz mnogość różnorakich atrakcji i oczywiście nie inaczej było w 2026 roku. Chęć udziału w zabawie wyraziły 62 pary, nierzadko z rodzinami, oraz mieszkańcy miasta i okolic.
Powszechnie wiadomo, że sukces imprezy plenerowej w dużej mierze zależy od pogody, a ta o poranku w ostatnią sobotę sierpnia nie nastrajała optymistycznie. Choć było stosunkowo ciepło, to padający nieregularnie i ze zmienną intensywnością deszcz budził niepokój organizatorów z Miejskiego Centrum Kultury w Czarnkowie. Na szczęście czarne chmury szybko zaczęły ustępować białym obłokom, zza których coraz śmielej wyglądało słońce.
Radosne świętowanie na dwie godziny przed południem rozpoczęły rejsy łodzią spacerową "Janko z Czarnkowa" po Noteci. Jednostka udostępniona wraz ze sternikiem przez Ośrodek Sportu i Rekreacji co godzinę przybijała do przystani, aby zabrać kolejnych wycieczkowiczów na spotkanie z przyrodą i niecodziennymi widokami. Relaksacyjne tempo pozwalało na rozległych łąkach dostrzec wiele gatunków rosnących roślin i żerujących ptaków, a także panoramę miasta z charakterystyczną wieżą kościelną na tle wzgórz Moreny Czarnkowskiej. Nie mniej ciekawie było w centrum miasta. Pracownicy Muzeum Ziemi Czarnkowskiej nie tylko otworzyli swoje podwoje dla zwiedzających, ale też zaproponowali grę terenową pod nazwą "Odboje pamięci. Kamienny szlak Czarnkowa". Uczestnicy podzieleni na grupy otrzymali kartę gry, plan miasta i zadanie odszukania kamiennych odbojów, w okolicach których znajdowały się koperty z zadaniami pobudzającymi wyobraźnię i kreatywność. Interaktywne zwiedzanie było doskonałą okazją, aby na zabytkowe miejsca w Czarnkowie spojrzeć z innej perspektywy i poznać lub przypomnieć sobie o ważnych wydarzeniach, postaciach lub miejscach, które na trwałe wpisały się w historię miasta. Dużo o minionych czasach, ale nie tylko, mówili leśnicy w Centrum Promocji Lasów Państwowych Goraj-Zamek im. prof. Jana Szyszko. W trakcie pierwszej części goście poznali dzieje rodziny Hochbergów, budowniczych zamku w Goraju i ówczesnych właścicieli okolicznych dóbr, ale też otrzymali sporo informacji na temat gospodarki leśnej, Nadleśnictwa Krucz i Zespołu Szkół Leśnych. Głównie najmłodsi, ale nie ma co ukrywać, że starsi również, zachwycili się multimedialną ekspozycją dioram przyrodniczych, które przedstawiały inną fazę rozwojową lasu w różnych porach roku z wieloma gatunkami zwierząt i roślin. Zakończeniem edukacyjnego spotkania był spacer bardzo krótkim fragmentem ścieżki przyrodniczo-leśnej "Morena Czarnkowska" do grobu hrabiego Rzeszy Wilhelma Bolko Emanuela von Hochberga, który w pamięci okolicznych mieszkańców pozostał człowiekiem uczciwym i sprawiedliwym. Pasją hrabiego była hodowla jeleni i związane z tym myślistwo. A skoro o celnym oku mowa, zupełnie bezkrwawo swoje umiejętności można było zaprezentować na strzelnicy Nadnoteckiego Stowarzyszenia Strzeleckiego w Czarnowie, gdzie odbyły się III Otwarte Mistrzostwa Bliźniaków w Strzelectwie Pneumatycznym o Puchar Przyjaciół NSS. Rywalizacja polegająca na zgraniu muszki ze szczerbinką była ostatnim terenowym punktem programu, po którym ruszył wielki piknik w Parku Miejskim im. Stanisława Staszica.
Punktualnie o godzinie 14.00 wszystko było już gotowe. Na trawnikach w cieniu drzew ustawiono namioty, których obsady wabiły przeróżnymi atrakcjami. Ze względu na delikatny wiatr na pierwszy plan wysuwały się te kulinarne. Zapach pieczonych wielkopolskich pyr w różnej formie, a przede wszystkim grillowanych na wielkim ruszcie mięs, mieszał się z wonią uwielbianego przez dzieci popcornu, ale też waty cukrowej, lodów, nachosów i wielu innych przekąsek, które wraz z napojami oferowały stoiska gastronomiczne. Dodatkowo w "ogródku mlecznym" można było spróbować wyśmienitych, a przede wszystkim zdrowych wyrobów "Melkovity", przy czym zainteresowanym kompetentna obsługa udzielała fachowych wyjaśnień i informacji na temat wytwarzanych i serwowanych produktów. Zgromadzenie odpowiedniej ilości kalorii miało istotne znaczenie przy korzystaniu z pozostałych atrakcji, głównie zamków pneumatycznych, trampolin, balonowej bańki i przeróżnych zabaw z animatorami. Nieco mniej sił, a więcej precyzji wymagały zadania manualne przygotowane przez Miasto Czarnków. Z kolei podczas wizyty w obozie Grupy Rekonstrukcji Historycznej "Jaźwiec" liczyła się zarówno krzepa, jak i spryt. Walka przy użyciu średniowiecznych broni okazywała się wyjątkowo wyczerpująca fizycznie, natomiast wrób przeróżnych przedmiotów i gry wymagały wysiłku intelektualnego. Tłoczno było też przy stoiskach służb mundurowych. Policjanci przyciągali wielkoformatową grą, ale przede wszystkim skupiali się na szeroko rozumianym bezpieczeństwie, o którym mówili też strażacy, dodatkowo zachęcając do sprawdzenia swoich umiejętności podczas udzielania pierwszej pomocy przedmedycznej przy wykorzystaniu fantomu. Z kolei tematy dotyczące zdrowia, a przede wszystkim profilaktyki obecne były pod namiotami Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej oraz DOZ - Dbamy o zdrowie. Z pewnością wyjątkową pamiątką z imprezy był film z fotobudki, ale też fotografie, do których chętnie pozowały stanowiące symbol imprezy "pszczółki" oraz, jakby to nie zabrzmiało, olbrzymie niemowlęta.
O godzinie 16.30 ze skraju parku ruszyła uroczysta parada bliźniąt z udziałem sekcji perkusyjnej "Drummersi" z Wielenia pod batutą Katarzyny Rabiej. Dotarcie do amfiteatru było sygnałem do wykonania pamiątkowego zdjęcia, oficjalnego otwarcia Dnia Spieczonego Bliźniaka przez burmistrza Czarnkowa Jacka Klimaszewskiego oraz prezentacji bliźniąt. W role konferansjerów wcieli się Katarzyna Wala, Agata Kulesza i Tomasz Czarnecki. Wreszcie przyszedł czas działania sceniczne. Jako pierwsze wystąpiły laureatki konkursu wokalnego "Stań i Śpiewaj". Utwór "Bal Arlekina" zaśpiewała Liliana Dąbkowska, "Wierna, odważna i prawa" Hanna Żółkowska, "Szum" Jagoda Urban, a "Szyba" Maja Ciesiółka. Następnie rozegrano trzy konkursy. W pierwszym, "Co dwie głowy, to nie jedna", trzy pary odpowiadały na zadawane pytania bez konsultacji z bliźniakiem, a zwycięstwo gwarantowała jak największa liczba zgodnych odpowiedzi. Drugi, "Artystyczne deble", zakładał prezentacje bliźniaczych talentów. Widzowie wysłuchali trzech piosenek oraz obejrzeli dwa pokazy gimnastyczne i dwa tańce. Ostatni konkurs, "Moda na bliźnięta", jak nietrudno się domyślić stanowił swoistą prezentację mody.
Kolejny blok, to już tylko splendor i nagrody...
Marcin Małecki
Pełna relacja tekstowa wkrótce

- to dla Ciebie staramy się być najlepsi, a Twoje zdanie bardzo nam w tym pomoże!