Miejskie Centrum Kultury w Czarnkowie

Inauguracja Roku Kulturalnego 2025

Ocena 0/5

Kontury budynku z wieżą i drzew oraz herb Czarnkowa i napis MCK Czarnków

W kinie Światowid odbyła się coroczna inauguracja roku kulturalnego w Czarnkowie. Podsumowano działania, nagrodzono najaktywniejszych oraz podziękowano sponsorom. Nowością był filmowy pokaz dokonań zespołu Miejskiego Centrum Kultury. Spotkanie zakończył koncert Grażyny Łobaszewskiej w projekcie Open Form oraz kawowy poczęstunek w kuluarach.

Piosenką Zbigniewa Wodeckiego „Nauczmy się żyć obok siebie” w wykonaniu Julii Gmyrek powitano przybyłych na uroczystość gości. Było ich wielu, oprócz licznie przybyłych mieszkańców miasta znaleźli się samorządowcy, przedstawiciele służb i instytucji miejskich oraz pracownicy MCK. Witając gości dyrektor MCK Paweł Zajda powiedział: „Inauguracja Roku Kulturalnego to dla nas święto podobne do Dnia Nauczyciela czy zakończenie roku szkolnego. To czas, aby podsumować to, co się działo na przestrzeni roku, podziękować za wspólną pracę oraz pomyśleć co przed nami. Miejskie Centrum Kultury to kilka jednostek - dom kultury, muzeum, biblioteki oraz kino. Nasze palcówki starają się zabezpieczyć oczekiwania mieszkańców Czarnkowa oraz okolic. Dziś, w nieco innej formule niż dotychczas, pokażemy to, co udało nam się w minionym sezonie zrobić. Tym razem zamiast słowno - muzycznej prezentacji będzie film”.

Zaprezentowany film pokazał najważniejsze dokonania MCK. W jego trzech częściach pokazano działalność bibliotek, muzeum oraz samego domu kultury. Prezentacja łącznie obejmowała ponad sto wydarzeń. Nie sposób zaprezentować wszystkich. Największą ich część zajęły koncerty. Odbywały się samodzielnie lub towarzyszyły wydarzeniom. Wymieńmy najważniejsze: John Porter i Agnieszka Karczewska, Poznańskie Słowiki, Orkiestra Kameralna Polskiego Radia „Amadeus”, Renata Przemyk, Anna Hamela, Dominika Żukowska i Andrzej Korycki, Michał Szpak. Nowością było uruchomienie serii koncertów i pokazów na małej scenie w parku Staszica. Zainicjował ją recital „Chopin w parku” w wykonaniu Grzegorza Rychlika i pokaz plenerowy „Włoszczyzna”. Czarnkowianie kochają kabarety i spektakle. W minionym sezonie można było obejrzeć kilka: Kabaret Moralnego Niepokoju, Kabaret Skeczów Męczących, Nowaki, spektakle „Akompaniator”, „Mąż zmarł, ale już mu lepiej”, „Mama na obrotach”. Znakomitym uzupełnieniem tego rodzaju wydarzeń było spotkanie z wybitną aktorką Magdaleną Popławską, które odbyło się w kinie „Światowid”. Od wielu lat MCK realizuje wiele imprez cyklicznych, takich jak: AgroTargi, Dni Ziemi Czarnkowskiej, Festiwal Kwiatów, Dzień Spieczonego Bliźniaka czy Grzybobranki Liryczne. Na uwagę zasługują nowości, jak „Koncert na wodzie”, czy projekty„Analogowe miasto”, „Skarb Przybylskiego”. Inicjatyw placówek MCK było wiele. Docenił je burmistrz Jacek Klimaszewski mówiąc - „Dzięki Państwa zaangażowaniu nasze miasto tętni życiem: koncertami, wystawami, spektaklami, festynami, warsztatami i spotkaniami. Kultura w Czarnkowie to nie tylko scena czy galeria - to wspólne emocje, rozmowy, i przeżycia, które łączą mieszkańców. To otwarte i przyjazna miejsce, w którym każdy znajdzie coś dla siebie - zarówno miłośnicy literatury, muzyki, jak i rodziny szukające wspólnej rozrywki. Ta różnorodność sprawia, że nasze miasto jest wyjątkowe. Miniony rok przyniósł wiele wspaniałych wydarzeń, które na długo pozostaną w naszej pamięci… Dziękuję za współpracę z lokalnymi pasjonatami, organizacjami społecznymi i miejskimi jednostkami - bez niej wiele przedsięwzięć nie miałoby takiego rozmachu. Cieszę się, że Miejskie Centrum Kultury jest domem dla wielu pokoleń twórców i artystów. Wspólna praca przynosi efekty, których sami nie bylibyśmy w stanie osiągnąć, dlatego tak bardzo doceniam i zachęcam, byśmy budowali tą drogę”.

Końcowym akcentem wieczoru był koncert Grażyny Łobaszewskiej z zespołem. Artystka przypomniała swoje największe przeboje „Czas nas uczy pogody”, „Gdybyś” w oryginalnych aranżacjach. Pojawiły się także nowe piosenki napisane z młodymi muzykami. Pomimo pięćdziesięciu lat na scenie wokalistka jest w doskonałej kondycji scenicznej. Jej głos, który nabrał mocno jazzowo - bluesowej formy zachwyca barwą, ciepłem i energią. Po fantastycznym koncercie zgodziła się na krótki wywiad.

Jedna z najpiękniejszych pani piosenek to „Czas nas uczy pogody”. Czy może to pani potwierdzić po pięćdziesięciu latach pracy na scenie?

- Ta piosenka jest o tym, dokąd prowadzi nas życie, po co jesteśmy i dlaczego. Jest także o tym, że za swoje błędy trzeba płacić, jeżeli nawet nie tu, to kiedyś w innym miejscu. Nic nie mamy za darmo, wszystko jest policzone. I jeżeli jesteśmy uczciwi pod każdym względem, to będzie to dostrzeżone. To jest pogoda tego rodzaju. Przewrotnie powiem, że czasem trzeba się z losem pogodzić, a karma wraca.

Jak czuje się pani na małomiasteczkowych scenach, takich jak nasza?

- Lubię takie sceny. Macie znakomite warunki dla artystów. To nie to co kiedyś. Na te małe sceny przychodzą ludzie, którzy chcą muzyki posłuchać naprawdę, to nie jest tak przy okazji. Jak są wykupione bilety, to czuję, że coś sprzedaję i muszę się wykazać. Taki darmowy koncert jak dziś daje poczucie prywatnego obcowania z widownią. To olbrzymi komfort, który wcale nie oznacza, że można się nie wysilać. Przeciwnie.

Niedaleko stąd, w Chodzieży, miała pani tragiczny w skutkach wypadek. Nie odebrał pani pogody ducha?

- Tak pamiętam. Wracaliśmy wtedy z Inowrocławia do domu nad morze. Był tam znak stop. Moja prowadząca samochód koleżanka nie zatrzymała się i uderzył w nas TiR. Było naprawdę makabryczne. Ale jak pan widzi minęło. W życiu czasem trzeba się pozbierać i zacząć od nowa. Dobra pogoda zawsze wraca. Trzeba mieć dystans do wszystkiego, nawet do najgorszych przeżyć.

Nawiązując do tragedii... Pamięta pani Staszka Soykę? Znała go pani?

- Znałam to mało powiedziane. Kiedyś mieszkaliśmy w Warszawie tuż obok siebie. Nasze dzieci były wtedy małe. Byliśmy sąsiadami. Przez ostatnie dwa lata wiele koncertowaliśmy. Wcześniej zresztą też. To była wspaniała, bliska znajomość. Staszek był cudownym, pełnym ciepła i przyjaźni człowiekiem oraz wybitnym artystą.
Piotr Keil

Nagrody i wyróżnienia otrzymali

Firmy i instytucje: Steico, Dora Metal, Bank Spółdzielczy, Metrolog, Komat, Alco - Mot
Organizacje współpracujące: Ośrodek Sportu i Rekreacji, Towarzystwo Miłośników Historii Czarnkowa, Edukacja Lubasz
Osoby zaangażowane w pomoc i dodatkowe działania: Lilianna Helwich, Arkadiusz Kościelski, Emilia Stawujak, Karolina Rążewska - Golik, Mikołaj Kułakowski 
Pracownicy: Katarzyna Bartoszewicz, Beata Sołtysiak, Ilona Koźma - Kurkiewicz, Romka Bartkowiak, Diana Ryżek, Wiktoria Wiewiórka

 

Galeria zdjęć

ir1610202501 ir1610202502 ir1610202503 ir1610202504 ir1610202505 ir1610202506 ir1610202507 ir1610202508 ir1610202509 ir1610202510 ir1610202511 ir1610202512 ir1610202513 ir1610202514 ir1610202515 ir1610202516
powrót do kategorii
Poprzedni Następny
Spodobała Ci się informacja? Zostaw nam swoją opinię
- to dla Ciebie staramy się być najlepsi, a Twoje zdanie bardzo nam w tym pomoże!
Twoja ocena
Ocena (0/5)

Pozostałe
aktualności