Sierpniowe świętowanie 2005

15 sierpnia to data szczególna dla Polaków. To święto narodowe, upamiętniające rocznicę wielkiego zrywu narodowo - wyzwoleńczego w 1920 roku, Dzień Wojska Polskiego oraz święto Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny w Kościele katolickim.
W Czarnkowie rocznicowe świętowanie rozpoczęto już w niedzielę 14 sierpnia. Do parku Staszica zaproszono mieszkańców miasta i okolic na Festyn Sierpniowy. Na scenie czarnkowskiego amfiteatru wystąpił znany z telewizyjnego programu "Jaka to melodia" zespół "Akt". Artyści zaprezentowali przeboje znanych zespołów muzycznych, a publiczność bawiła się wspaniale. Oczywiście nie obyło się bez konkursu, w którym publiczność odgadywała tytuły piosenek prezentowanych przez zespół. Doskonała znajomość zespołów i utworów zaskoczyła nawet lidera zespołu. Stwierdził, że rzadko spotyka się tak umuzykalnioną publiczność jak czarnkowska. W czasie przerw w występach zespołu, dyrektor Miejskiego Centrum Kultury w Czarnkowie Jan Pertek bawił czarnkowską publiczność zachęcając do wzięcia udziału w różnego rodzaju konkursach. Najzabawniejsze z nich to "Bombowa baba" i "Kura festynu". W pierwszym "zawodniczki" miały za zadanie napełnić balon powietrzem. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie to, że pompka umieszczona była na krześle, a pompować należało energicznie siadając i wstając. Ruchy wykonywane przez stające w szranki były tak zabawne i śmieszne, że u wszystkich wycisnęły łzy radości. Z kolei w konkursie "Kura festynu" zadaniem "zawodniczek" było bezpieczne przeniesienie surowego jaja między kolanami na pewną odległość i "zniesienie" go w pojemniku. Poruszanie się "kur" oraz wydawane przez nie dźwięki i na koniec zgrabne zniesienie jaja, było dla publiczności kolejnym powodem, który wywołał burzę śmiechów. Jednym słowem bawiono się doskonale. Na zapleczu amfiteatru rozstawiono liczne stoiska, gdzie można było zjeść watę cukrową, idealnie przyrządzoną kiełbaskę z grilla, a wszystko okrasić jasnym z pianką. Również wśród najmłodszych kramy wzbudzały szczególne zainteresowanie. I nie chodziło tylko o wspomnianą wyżej watę cukrową, czy popcorn lub lody, ale niejeden rodzic stał się odrobinę uboższy ulegając prośbie dziecka i nabywając wielki balon tudzież wykupując przejażdżkę na kucu. Przepełniony wrażeniami dzień zakończyła potańcówka na zapleczu amfiteatru, do której z wielkim zaangażowaniem przygrywał zespół "Brix".
mar

- to dla Ciebie staramy się być najlepsi, a Twoje zdanie bardzo nam w tym pomoże!