Miejskie Centrum Kultury w Czarnkowie

W rytmie serc i żagli 2025

Ocena 0/5

Gitara ustawiona w pionie z gryfem ku górze

Po trzech latach przerwy na scenie Miejskiego Centrum Kultury pojawił się duet Dominika Żukowska i Andrzej Korycki. Artyści występują u nas zwykle w okolicach walentynek i Dnia Kobiet. To nie przypadek, ich program zatytułowany "Ballady na dwa serca" gromadzi publiczność, która chce wzbogacić swoje uczucia muzyką z poetyckim tekstem.

Dominika i Andrzej poznali się w Żyrardowie. On był instruktorem muzyki w miejscowym domu kultury, ona jego uczennicą. Dominika była bardzo utalentowana, stworzono dla niej nawet specjalny program, w którym śpiewała piosenki amerykańskiej wokalistki i gitarzystki Nory Jones. Było to ponad dwadzieścia lat temu i wypadło znakomicie. W tym czasie Andrzej szukał wokalistki potrafiącej zaśpiewać piosenki Żanny Biczewskiej. Wybór padł na Dominikę. Od tego czasu współpraca zaczęła przybierać na sile. Trwa już kilkanaście lat. Mają podobne zainteresowania. Poezja śpiewana, rosyjskie ballady i szanty stanowią bazę ich upodobań i koncertów. Andrzej Korycki to były członek legendarnego zespołu "Stare Dzwony". Od początku lat osiemdziesiątych wykonawca współczesnych piosenek żeglarskich. W świecie muzycznym zasłynął przede wszystkim jako twórca utworów: "Magda", "Struna za struną", "Chciałem być żeglarzem", "Byle dalej", "Załoga", "Cyklady", "Rejs tawerną", "Plasterek cytryny i ja". Niektóre z nich wykonano podczas występu w Czarnkowie. Ze sceny popłynęły także znane piosenki Okudżawy, Wysockiego i morskie ballady Jerzego Porębskiego. Po koncercie przy kawie i chwalonych przez artystów malinowych ciasteczkach, rozmawialiśmy o koncercie i wrażeniach.

Koncert rozpoczęliście pastorałką. Na Boga, skąd ten pomysł?

A.K. To tylko dlatego, że wykonana przez nas pastorałka jest wyjątkowo piękna i klimatyczna. Nie byliśmy u Was w okresie świąt, więc nie mogliśmy jej wykonać z tej okazji. Stało się to teraz. I mam nadzieję wprowadziło w poetycki klimat naszego występu.

W Czarnkowie wystąpiliście przed trzema laty. Co się u Was działo od tego czasu?

D.Ż. Nic się ważnego nie wydarzyło. I dopowiem - na szczęście. Nas interesuje to, co robimy, nie planujemy zmian i rewolucji. Jesteśmy szczęśliwi kiedy przenosimy się z miejsca na miejsce i bawimy publiczność naszą muzyką. Nie szukamy nowości. Ballady są specyficznym gatunkiem, nie wymagającym jakichś szczególnych przeobrażeń. Lubimy przebywać z publicznością i razem z nią śpiewać. To jest koncepcja stara jak świat i nie potrzebuje żadnych emocjonalnych doładowań.

A.K. My lubimy niezmienność. To jest nasza dewiza. Repertuar spoczywa na mnie i to raczej ja jestem osobą poszukującą. Nie jestem zawodowcem jak Młynarski czy Sikorowski. Pisanie nie przychodzi mi tak łatwo. Potrzebuję czasu, namysłu, refleksji. A te ostatnie nie są we współczesnym świecie optymistyczne. Wychowałem się na piosenkach żeglarskich. To jest bardzo bogaty kanon, w którym jest co wybierać. Nie potrzebujemy silić się na oryginalność i nowe pomysły. Staramy się raczej ocalić od zapomnienia kompozycje, które stworzyli najlepsi z najlepszych. Wielu z nich niestety już odeszło, więc warto ich przypominać.

Wykonaliście wiele piosenek Jerzego Porębskiego. Kto to był?

A.K. Porębski był naukowcem oceanografem, warto przeczytać jego książkę "Z rybakami w świat". Pływał w dalekie rejsy i zajmował się poszukiwaniem ławic na trawlerach. Podpowiadał gdzie i jak łowić. Wykonywał taki łowiecki zwiad. Znał wiele języków i pomagał marynarzom w zagranicznych portach. W kubryku umilał pracę piosenkami. Komponował je i wykonywał z gitarą. Jego repertuar okazał się ponadczasowy. Szanty Porębskiego śpiewa się na wszystkich wodniackich festiwalach.

Śpiewacie szanty, więc trudno sobie wyobrazić, abyście nie byli żeglarzami...

A.K. Oczywiście, że jesteśmy. Jednak więcej śpiewamy niż żeglujemy. Przed laty zdobyłem patent żeglarski. Moje zaangażowanie na wodzie zwykle ogranicza się do grania i śpiewania. Taka jest już moja wachta w zespole pokładowym. Pływałem Zawiszą Czarnym. I to parokrotnie. Mam swój udział w tworzeniu hymnu tego wspaniałego harcerskiego żaglowca. Wolę jednak mniejsze jachty i pływanie po ciepłych wodach. Kocham Tajlandię i Ocean Indyjski, Cyklady i Morze Śródziemne. W Polsce moją ulubioną miejscówką jest Iława i Jeziorak. Jeżdżę tam by pożeglować, pośpiewać i pograć z kolegami na gitarach.

D.Ż. Pływam, jasne że pływam. Tyle, że moja rola jest głównie pasażerska. Płynęłam nawet Zawiszą Czarnym. Był to dla mnie jednak rejs muzyczny i minął śpiewająco.

Czym zajmujecie się poza muzykowaniem?

A.K. Rozczaruję czytelników. Dla mnie czas po muzykowaniu, to muzykowanie. Gram sobie wtedy dla zabawy, brzdąkam, testuję różne nowości, gadżety, których nigdy nie wykorzystuję na scenie. Sprawia mi to ogromną przyjemność. Pracuję także w Ośrodku Kultury Ursynów. I tam, z moimi przyjaciółmi, prowadzimy zajęcia dla młodzieży. Niestety z przerwami, bo trasy koncertowe utrudniają stały kontakt. Najwięcej czasu zajmują nam jednak podróże. Kierownica w naszym życiu zabiera mnóstwo czasu i energii.

D.Ż. Z zawodu jestem psychologiem. I czasem zajmuję się tą dziedziną. Jednak moim najprzyjemniejszym hobby jest marnowanie czasu. Formy są różne, ale nie będę ich zdradzać. Lubię jak czas wolno płynie, jak żaglówka na flaucie. Jest to dla mnie znakomity relaks i ładunek energii.

Jakie macie plany na bieżący rok?

A.K. Największe festiwale już za nami, o czym wspominałem podczas koncertu. Mówię o szantach w Krakowie i Wrocławiu. Przed nami podobny w Kędzierzynie Koźlu. To są imprezy o wielkich tradycjach. Jeździmy na nie jak na spotkania rodzinne. Nie ma tam żadnej rywalizacji ani zawiści. Twoje pytanie zmusza mnie do niewesołej refleksji. Tak, jesteśmy już chyba nieco leniwi. Płyty, nagrania, promocje, to katorżnicza robota i stres. Jakoś, pomimo możliwości, unikamy tego. Nam rozgłos nie jest potrzebny. Nagraliśmy już kilka płyt i to może już wystarczy. Nie zarzekam się jednak, że już nigdy.
Piotr Keil

Galeria zdjęć

bn1303202501 bn1303202502 bn1303202503 bn1303202504 bn1303202505
powrót do kategorii
Poprzedni Następny
Spodobała Ci się informacja? Zostaw nam swoją opinię
- to dla Ciebie staramy się być najlepsi, a Twoje zdanie bardzo nam w tym pomoże!
Twoja ocena
Ocena (0/5)

Pozostałe
aktualności