Wielogłos natury w intarsji 2026

Wspólne zainteresowania i pasje potrafią jednoczyć ludzi. Można to szczególnie zauważyć przy okazji wydarzeń w Czarnkowskim Domu Kultury. Grono sympatyków galerii "Pięciu" w czwartkowy wieczór, 12 marca 2026 roku, wzięło udział w otwarciu wystawy zatytułowanej: "Wielogłos natury w intarsji" autorstwa Zenona Janusza Pląskowskiego.
Zgromadzonych powitała dyrektor Miejskiego Centrum Kultury w Czarnkowie Katarzyna Wala, która dokonała oficjalnego otwarcia wystawy. Miłym akcentem na wstępie było podarowanie organizatorom przez twórcę własnoręcznie wykonanego herbu Czarnkowa. Intarsja to elitarna sztuka, gdyż coraz mniej osób tworzy w tej technice.
Artysta należy do Związku Polskich Twórców Sztuki oraz Stowarzyszenia Marynistów Polskich Oddział Żuławy w Malborku. Urodził się w Miliczu, jednak od lat mieszka i tworzy w Rokocinie pod Starogardem Gdańskim. Intarsją zainteresował się w technikum drzewnym w Jarocinie, do którego uczęszczał w latach 70-tych. Na Kociewie przyjechał w 1974 roku jako drzewiarz z wykształcenia i rozpoczął pracę w Fabryce Mebli w Starogardzie. Pracy poświęcał sporo czasu, którego już nie starczało na hobby. Dopiero emerytura przyniosła wyzwolenie i pozwoliła robić, to co kocha. Teraz żona, dzieci, wnuki i ukryta w piwnicy pracownia są całym jego życiem. - Intarsja podobna jest do puzzli, sztuki tworzenia witraży - mówi pan Zenon. Zaczyna się od stworzenia projektu rysunkowego, który jest odbiciem lustrzanym obrazu. Następnie trzeba wycinać z okleiny - forniru poszczególne kawałeczki i wpajać do całości. Kolejnym etapem pracy jest sklejanie, szlifowanie, olejowanie i efekt końcowy gotowy. Jest to bardzo czasochłonne i wymagające cierpliwości rzemiosło. Nie może konkurować z malarstwem jeśli chodzi o czas procesu twórczego. Intarsjonista - perfekcjonista tworzy zdecydowanie dłużej. Dzięki globalizacji artyści z całego świata spotykają się w internecie i wymieniają doświadczeniami. Pan Zenon, Janusz dla przyjaciół, bierze czynny udział w wystawach, także poza granicami kraju, a jego unikalna twórczość była nawet prezentowana szerokiej publiczności m.in. w programie Dzień Dobry TVN.
Niech żałują ci, którzy nie poznali osobiście tego wyjątkowego człowieka, natomiast wystawę, która potrwa do 2 kwietnia trzeba koniecznie zobaczyć. Widzów z pewnością zaczarują "Dachy Starogardu", "Feniks", baletnice i muzycy jazzowi. Zapraszamy serdecznie w godzinach otwarcia CzDK, wstęp bezpłatny.
Emilia Stawujak

- to dla Ciebie staramy się być najlepsi, a Twoje zdanie bardzo nam w tym pomoże!