Analogowy wernisaż 2025

W Miejskim Centrum Kultury odbył się wernisaż podsumowujący projekt "Analogowe Miasto". Wśród prezentowanych prac można było obejrzeć stworzone przez uczestników unikalne zdjęcia, plakaty oraz obejrzeć film o dawnym Czarnkowie. Zrealizowany projekt oraz wystawa cieszyła się olbrzymim zainteresowaniem mieszkańców miasta.
Projekt powstał dzięki współpracy Urzędu Miasta Czarnków z Miejskim Centrum Kultury. Obecność obu instytucji pozwoliła na stworzenie unikalnej płaszczyzny pozwalającej na zaangażowanie mieszkańców w odkrywanie i poznawanie własnej tożsamości poprzez fotografię, o czym otwierając wystawę mówił dyrektor MCK Paweł Zajda.
Czarnków jest miastem kulturowo niezwykłym, a jego historia zasługuje na szeroką popularyzację. Działaniom tym sprzyja głębokie zainteresowanie społeczne. Świadczy o tym liczny udział w projekcie, jak i obecność na wernisażu. Realizacja projektu, trwającego od kwietnia do listopada 2025 roku, pozwoliła uczestnikom na poznanie wielu inspirujących działań związanych tematycznie z fotografią. Warsztaty dla młodzieży i dorosłych stanowiły idealną przestrzeń do ćwiczeń praktycznych, twórczego myślenia i rozwoju osobistego. Wielu odkryło w sobie talent, potencjał oraz sposób na spędzanie wolnego czasu. Projekt "Analogowe Miasto" był nie tylko interesującą ofertą kulturalną i edukacyjną w mieście, ale również doskonałą formą integracji wielopokoleniowej. Był też lekcją, która na długo pozostanie w głowach, ale przede wszystkim pracach uczestników, które można obejrzeć na wystawie. Opowieść o wydarzeniu przygotowanym przez Emilię Stawujak, Lilianę Helwich i Arkadiusza Kościelskiego podzielić można na trzy części.
Dofinansowanie
Środki zdobyła Liliana Helwich - Cieszę się, że pomysł mieszkańców Czarnkowa został doceniony w Ministerstwie Kultury i Dziedzictwa Narodowego w Warszawie. Na realizację złożonego projektu "Edukacja kulturalna" otrzymaliśmy 500 tysięcy złotych. Do tej sumy dołożyło się Miejskie Centrum Kultury wspierając nas także zaangażowaniem pracowników. Istotny jest też udział w projekcie mieszkańców miasta. To dowód, że takie inicjatywy są potrzebne i przynoszą spodziewane efekty.
Organizacja
Zaangażowanych osób było wiele. Emilia Stawujak tak opowiada o projekcie - "Analogowe Miasto" to projekt, który powstał bardzo szybko, a jego realizacja trwała od miesięcy. Rozbudowany program pozwolił na poznanie wielu inspirujących działań związanych tematycznie z fotografią. Mieliśmy okazję poznać wielu ciekawych ludzi pasjonujących się różnymi dziedzinami. Byliśmy świadkami integracji osób w różnym wieku i stworzonych przez nich więzi. W każdym z nich zostało zasiane ziarenko pasji, hobby i pomysłu na czas wolny. Frekwencja nas usatysfakcjonowała, w sumie projekt zainteresował i zaangażował około 80 osób. Odbyły się warsztaty: dziennikarskie z Przemysławem Stochajem, haftu na fotografii z Martyną Kasperek-Morawską, plakatu z Damianem Kłaczkiewiczem, cyjanotypii z Julią Spychałą oraz skanowania zdjęć, "Stare i nowe", "Historie analogowe" i "Mobilny szlak miejski" z Arkadiuszem Kościelskim, a także gra wielkoformatowa Aleksandra Kubiaka i Justyny Kossakowskiej i fotoplastykon. Okazało się, że mamy ogromny potencjał, talent i smykałkę do pięknych rzeczy. Ciekawość i próba samorealizacji często przekładała obowiązki dnia codziennego na dalszy plan, ale było warto. W tle cały czas pojawiał się temat Czarnkowa. Mieliśmy za zadanie przypomnieć ludziom bogatą historię tego miasta, ludzi oraz jego wygląd z przed lat. Takie spotkania, w których rozmowa i wspólna pasja się przenikają, potrafią uskrzydlić nawet najbardziej opornych. To cenna lekcja, która, gdyby nie projekt "Analogowe Miasto", zwyczajnie by się nie odbyła. Dodam jeszcze, że zdjęcia wykonane podczas warsztatów "Mobilny Szlak Miejski", którego instruktorem był Arkadiusz Kościelski, będą udostępnione w aplikacji miasta - "mMieszkaniec" w zakładce mTurysta - zabytki.
Technika
Arkadiusz Kościelski - Projekt odbywał się na przestrzeni kilku miesięcy. Zaczęło się od warsztatów cyjanotypii, czyli dawnej techniki z zastosowaniem błękitu pruskiego. Polega to na tym, że na pokryty światłoczułą emulsją papier, nakłada się różne wzorki, czy przedmioty, a następnie naświetla na słońcu lub lampą UV z czerwonym światłem, znanej z solariów. Charakterystyczną cechą tej techniki jest niebieskawy kolor odbitek. Inną ciekawostką był fotoplastykon. Na początek odwiedziliśmy Muzeum Ziemi Czarnkowskiej i odszukaliśmy archiwalne zdjęcia i pocztówki. Z nimi udaliśmy się na spacer po mieście, aby odszukać przedstawione na nich obiekty. Kiedy się udało, fotografowaliśmy te miejsca w taki sposób, jak to robiono przed laty. Ten sam punkt, ta sama ogniskowa. Trójwymiarowe zdjęcia przedstawiliśmy na rynku w budce typu fotoplastykon. Tam, przez specjalne okulary, można było porównać stare i nowe zdjęcia tych samych obiektów. Zainteresowanie było ogromne. To był czas wakacji i z naszego pomysłu skorzystało wiele osób, także spoza Czarnkowa. Zwróciłbym jeszcze uwagę na film, który pokazaliśmy podczas wernisażu. Postanowiliśmy spotkać się z ludźmi, którzy mają co opowiadać o historii naszego miasta. Takich osób jest wiele. Niestety nie wszyscy zgodzili się na występ przed kamerą. Udało się namówić trzy osoby. Mariusz Łukasiak, który opowiadał o początkach fotografii w swoim atelier. Stanisław Czarnecki, który ma ogromną wiedzę o Powstaniu Wielkopolskim oraz Piotr Szlanga, przewodniczący Towarzystwa Miłośników Historii Czarnkowa, który jest przysłowiową kopalnią wiedzy o Czarnkowie. Dodałbym jeszcze zdanie o warsztatach nazwanych "Stare i nowe". W tym przypadku zebraliśmy stare pocztówki i fotografowaliśmy je na tle obiektów, które przedstawiały. Podopieczni mieli zadanie odszukać te miejsca, co dla młodych ludzi było znakomitą lekcją poznawania miasta, a następnie wykonać zdjęcie z pocztówką w ręku.
Piotr Keil


- to dla Ciebie staramy się być najlepsi, a Twoje zdanie bardzo nam w tym pomoże!