Haft ludowy czarnkowszczyzny 2025

W piątek, 28 marca 2025 roku, w Muzeum Ziemi Czarnkowskiej odbyło się uroczyste otwarcie wystawy "Skarb Przybylskiego - haft ludowy z czarnkowszczyzny" połączone z promocją książki o tym samym tytule.
Wernisaż rozpoczął się chwilę po godzinie 17.00. Licznie przybyłych gości powitali dyrektor Miejskiego Centrum Kultury Paweł Zajda i kierownik Muzeum Ziemi Czarnkowskiej Karolina Rążewska - Golik, a następnie podziękowali wszystkim, którzy przyczynili się do powstania wystawy i publikacji. Podziękowano zatem Grażynie Cybulskiej - Sitek i Elżbiecie Gajda - dwóm poprzednim kierowniczkom, które natchnęły obecnych muzealników do działań z haftem. Szczególne podziękowania popłynęły w stronę Grzegorza Przybylskiego - syna Henryka, dzięki któremu znane są jego losy i który podarował Muzeum Ziemi Czarnkowskiej część archiwum ojca. Podziękowania skierowane zostały także do dwóch hafciarek - Mileny Kolat - Rzepeckiej i Alicji Gniazdowskiej, które podzieliły się swoją fachową wiedzą oraz wykonały rekonstrukcje haftów na potrzeby wystawy. Wystawy nie udałoby się stworzyć bez pomocy mieszkańców Czarnkowa i okolic, którzy w swoich rodzinnych archiwach znaleźli fotografie kobiet w czepkach: Marii Klewenhagen, Stanisławowi Czarneckiemu, Sławomirowi Łapawie, Jackowi Kłosowi i Edmundowi Cichowiczowi. Podziękowania należą się także Izabelli Adamiak, która zadbała o projekt książki i wystawy plenerowej.
Wystawa tak wyjątkowa jak "Skarb Przybylskiego - haft ludowy z czarnkowszczyzny" wymagała specjalnej oprawy. Zapewnili ją członkowie zespołu ludowego "Lubaszanki" z Lubasza, którzy umili odwiedzającym czas ludowymi piosenkami z akompaniamentem akordeonu. Następnie Mikołaj Kułakowski, historyk z zawodu, etnograf z zamiłowania, wszystkich zgromadzonych gości oprowadził po wystawie zdradzając sekrety życiorysu i działań Henryka Przybylskiego.
XIX wiek to okres burzliwych przemian społecznych i ekonomicznych na wsi. Nowe stosunki własnościowe, koniec pańszczyzny, ulepszone metody gospodarowania oraz upowszechnienie produkcji fabrycznej sprawiły, że komfort życia mieszkańców wsi gwałtownie się podniósł. Widać to doskonale na przykładzie strojów ludowych, które pojawiły się i rozwijały w tym okresie. Na ziemi czarnkowskiej taki strój się nie wykształcił - jej główny ośrodek, Czarnków, był w okresie zaborów w zbyt dużym stopniu zgermanizowany. Pewne elementy stroju ludowego były jednak spotykane na czarnkowszczyźnie, były to przede wszystkim tradycyjne kobiece nakrycia głowy - czepki. W swej najbardziej okazałej formie wykonywane były z tiulu i ozdabiane subtelnym haftem. W okolicach Czarnkowa na przełomie XIX i XX wieku żyło i działało kilkanaście "wyszywaczek" trudniących się haftowaniem. Znamy kilka nazwisk: Franciszka Kowalewska i Julianna Piątkowska z Połajewa, Marianna Borówkowa z Lubasza, Justyna Klukowa z Kruszewa, Gieremkowa z Dębego, Józefiakowa z Sarbi. Tworzyły one piękne, misterne dzieła o eklektycznym charakterze - w ich wzorach dostrzegamy liczne zapożyczone wpływy - kaliskie, kujawskie, krakowskie. Niestety ich dzieła się nie zachowały, przynajmniej na razie nie wiemy nic o ocalałych czepkach - mamy nadzieję, że to się zmieni. Skąd zatem o nich wiemy cokolwiek?
Ocalenie pamięci o czarnkowskim hafcie ludowym jest zasługą Henryka Przybylskiego, nauczyciela, regionalisty i muzealnika. Pochodził z Szamotuł, gdzie jego ojciec był organistą. W 1928 roku rozpoczął naukę w czarnkowskim Seminarium Nauczycielskim, które ukończył maturą w 1932 roku. Od 1934 roku uczył w szkole ludowej w Czarnkowie. Był człowiekiem o szerokich zainteresowaniach. Jego dociekliwą naturę pomogła ukształtować atmosfera domu rodzinnego, w której częstymi gośćmi byli znajomi ojca, przedstawiciele elity kulturalnej Poznania: Feliks Nowowiejski - kompozytor, twórca melodii "Roty", ksiądz doktor Wacław Gieburowski - dyrygent chóralny i wykładowca akademicki oraz profesor Stanisław Wiechowicz - kompozytor, pedagog, dyrygent chóralny. Zainspirowali oni młodego Henryka do podjęcia badań nad osobą Wacława z Szamotuł, najwybitniejszego polskiego kompozytora renesansu. Owocem tych badań była wydana w 1936 roku biografia kompozytora. Henryk Przybylski jako historyk zajmował się także badaniem genealogii rodziny Czarnkowskich (zgromadził setki stron notatek na ten temat). Pisywał też liczne artykuły do prasy lokalnej na tematy związane z historią. Był także bardzo wrażliwy na piękno otaczającej go kultury. W 1938 roku zaczął gromadzić przykłady haftów ludowych z okolic Czarnkowa. Metodycznie przerysowywał je z tiulu na papier, dbając o każdy szczegół. W ciągu roku stworzył w ten sposób wzornik zawierający około setki plansz wraz z opisem, który zamierzał opublikować. Niestety planom tym na drodze stanęła historia. 1 września 1939 roku na Polskę napadły hitlerowskie Niemcy. Henryk Przybylski, jako nauczyciel i działacz kulturalny, był między innymi sekretarzem Uniwersytetu Ludowego, został przez lokalnych nazistów wytypowany do aresztowania. Przeczuwając zagrożenie postanowił uciekać. Efekty swojej pracy zakopał w bezpiecznym miejscu i udał się do rodzinnych Szamotuł, gdzie ukrywał się pod zmienionym nazwiskiem. W Szamotułach włączył się w działalność konspiracyjną. Prowadził tajną bibliotekę rozprowadzając zakazane przez okupanta książki: "Na tropach Smętka" Melchiora Wańkowicza i "Ziemia gromadzi prochy" Stefana Kisielewskiego. Sam napisał liczącą 93 strony książkę "Prawda o Niemcach". Jako pracownik nocnej zmiany w okupacyjnym Urzędzie Aprowizacyjnym fałszował dokumentację, dzięki czemu udało mu się zdobyć wsparcie dla blisko stu rodzin więźniów i represjonowanych. Po zakończeniu wojny kierował przez krótki czas Urzędem Aprowizacyjnym organizując życie gospodarcze powiatu szamotulskiego. Praca ta okazała się jednak zbyt wycieńczająca dla jego zszarganych nerwów, więc wrócił do nauczania. W mniej więcej tym czasie odzyskał swój "skarb" ukryty w Czarnkowie. Niestety około połowy przygotowanych plansz zniszczało w czasie wojny. Zniszczeniu uległ także tekst opracowania. Wydaje się, że rozczarowany tym faktem Henryk Przybylski nie zamierzał wracać do tej pracy. Poświęcił się badaniom nad historią Szamotuł. Wydał między innymi krótką biografię Grzegorza Snopka z Szamotuł - rektora UJ z XVI wieku oraz animacją życia kulturalnego. Był jednym z inicjatorów budowy pomnika Wacława z Szamotuł w swoim rodzinnym mieście oraz organizatorem wystawy ekslibrisów, która przyczyniła się do powstania muzeum w zamku Górków. W 1955 roku Henryk Przybylski został dyrektorem w Muzeum Okręgowym w Gorzowie Wielkopolskim. Dał się poznać jako dobry organizator, zaangażowany w życie lokalnej społeczności, był inicjatorem ważnych badań archeologicznych w Santoku. Jego osiągnięcia w Gorzowie zostały docenione. W 1968 roku został kierownikiem oddziału Muzeum Narodowego w Poznaniu w zamku w Gołuchowie, którym pozostał do śmierci w 1980 roku. Spoczął na cmentarzu w Gołuchowie. Plansze z rysunkami haftów Henryk Przybylski podarował Muzeum Zamek Górków w Szamotułach, skąd w 2002 roku zostały przekazane nowo powstałemu Muzeum Ziemi Czarnkowskiej.
Wystawa "Skarb Przybylskiego - haft ludowy z czarnkowszczyzny" jest częścią szeroko zakrojonych działań Muzeum Ziemi Czarnkowskiej zmierzających do popularyzacji haftu ludowego oraz postaci Henryka Przybylskiego. Na Placu Wolności można obejrzeć poświęconą tej tematyce wystawę plenerową: "Czarnkowski haft ludowy". W budynku muzeum zakupić można publikację oraz okolicznościowe magnesy z wzorami haftu, a zwiedzaniu towarzyszą foldery informacyjne o wystawie. Mamy nadzieję, że stanie się ona zalążkiem dyskusji nie tylko o przeszłości, ale także o przyszłości sztuki hafciarskiej w Czarnkowie. Wystawa czynna jest do 13 czerwca 2025 toku, zapraszamy.
Mikołaj Kułakowski
Muzeum Ziemi Czarnkowskiej


- to dla Ciebie staramy się być najlepsi, a Twoje zdanie bardzo nam w tym pomoże!