Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies klikając przycisk Ustawienia. Aby dowiedzieć się więcej zachęcamy do zapoznania się z Polityką Cookies oraz Polityką Prywatności.
Ustawienia

Szanujemy Twoją prywatność. Możesz zmienić ustawienia cookies lub zaakceptować je wszystkie. W dowolnym momencie możesz dokonać zmiany swoich ustawień.

Niezbędne pliki cookies służą do prawidłowego funkcjonowania strony internetowej i umożliwiają Ci komfortowe korzystanie z oferowanych przez nas usług.

Pliki cookies odpowiadają na podejmowane przez Ciebie działania w celu m.in. dostosowania Twoich ustawień preferencji prywatności, logowania czy wypełniania formularzy. Dzięki plikom cookies strona, z której korzystasz, może działać bez zakłóceń.

Więcej

Tego typu pliki cookies umożliwiają stronie internetowej zapamiętanie wprowadzonych przez Ciebie ustawień oraz personalizację określonych funkcjonalności czy prezentowanych treści.

Dzięki tym plikom cookies możemy zapewnić Ci większy komfort korzystania z funkcjonalności naszej strony poprzez dopasowanie jej do Twoich indywidualnych preferencji. Wyrażenie zgody na funkcjonalne i personalizacyjne pliki cookies gwarantuje dostępność większej ilości funkcji na stronie.

Więcej

Analityczne pliki cookies pomagają nam rozwijać się i dostosowywać do Twoich potrzeb.

Cookies analityczne pozwalają na uzyskanie informacji w zakresie wykorzystywania witryny internetowej, miejsca oraz częstotliwości, z jaką odwiedzane są nasze serwisy www. Dane pozwalają nam na ocenę naszych serwisów internetowych pod względem ich popularności wśród użytkowników. Zgromadzone informacje są przetwarzane w formie zanonimizowanej. Wyrażenie zgody na analityczne pliki cookies gwarantuje dostępność wszystkich funkcjonalności.

Więcej

Dzięki reklamowym plikom cookies prezentujemy Ci najciekawsze informacje i aktualności na stronach naszych partnerów.

Promocyjne pliki cookies służą do prezentowania Ci naszych komunikatów na podstawie analizy Twoich upodobań oraz Twoich zwyczajów dotyczących przeglądanej witryny internetowej. Treści promocyjne mogą pojawić się na stronach podmiotów trzecich lub firm będących naszymi partnerami oraz innych dostawców usług. Firmy te działają w charakterze pośredników prezentujących nasze treści w postaci wiadomości, ofert, komunikatów mediów społecznościowych.

Więcej
Dziękujemy, teraz zawsze będziesz na bieżąco!

Jan 'Ptaszyn' Wróblewski w Czarnkowie 2015

Ocena 0/5

Saksofon

Jan "Ptaszyn" Wróblewski wystąpił w Czarnkowie. Legenda polskiego jazzu, jeden z najstarszych, aktywnych muzyków na świecie pokazał, że grać można zawsze i wszędzie, kiedy tylko znajdą się słuchacze. Tych w miejscowym domu kultury nie zabrakło. Quartet - Wróblewski, Jahr, Niedziela, Święs - przedstawił interesujące interpretacje znanych standardów oraz kompozycje lidera.

Forma Jana "Ptaszyna" Wróblewskiego jest zadziwiająca. Mimo skończonych 79 lat ciągle koncertuje, nagrywa i pracuje dla radia. Już od pierwszych taktów na scenie Czarnkowskiego Domu Kultury pokazał, że o nudzie nie może być mowy. Koncert rozpoczął się od porywającego bluesa, zagranego w jazzowej konwencji. Potem kilka standardów na czele z takimi szlagierami jak "Misty" Erolla Garnera, czy "In a Sentimental Mood" Duka Ellingtona. Własne kompozycje skromny muzyk pozostawił na koniec uczty. Nie da się ukryć, Jan Ptaszyn jest gadułą. Radio to jego kolejna pasja. Podczas koncertu nie zabrakło więc opowiastek, komentarzy i błyskotliwych żartów. Olbrzymia wiedza, doskonała pamięć i wrodzona komunikatywność, pozwala liderowi nawiązać świetny kontakt z publicznością. Po występie niestrudzony muzyk zszedł do publiczności, rozmawiał, pozował i podpisywał płyty. Zgodził się też na obszerny wywiad, udzielony specjalnie redakcji Nadnoteckich Ech.

Co sprawia, że mając do dyspozycji wielkie, znane sale koncertowe, nie gardzi Pan małymi miejscowościami i gra w miejscowościach takich jak Czarnków?

- Wielkie sale koncertowe i filharmonie wcale tak bardzo nie kochają jazzu. Czasy są też takie, że dostępność do muzyki jest bardzo zróżnicowana. Mamy rozpowszechniony Internet, media, płyty, wydawnictwa, tak więc kulturę można mieć teraz obok siebie niemal zawsze. Pięćdziesiąt lat temu było inaczej. Kontakt z muzyką odbywał się w dużej części jednak na żywo. Wydarzeń i koncertów nie było też tak wiele jak dziś. Kiedyś jazzowe życie muzyczne toczyło się głównie w klubach studenckich. Dziś zastępują je często domy kultury. Takie właśnie jak w Czarnkowie. Gram więc w tego typu ośrodkach często. Nie odmawiam zaproszeń.

Oprócz koncertowania i nagrywania ma Pan autorską audycję w radio. Proszę nam opowiedzieć o "Trzech kwadransach jazzu" w Trójce.

- Zacznijmy od wyjaśnienia - ja nie jestem i nie czuję się dziennikarzem. Moja przygoda z radiem zaczęła się grubo ponad czterdzieści lat temu, kiedy to szef radiowej Trójki, Andrzej Korman, zaprosił mnie i nauczył jak to robić. Nie poddałem się jednak radiowym schematom do końca. Nie czuję się omnibusem, wszystkiego nie wiem, staram się aby była to audycja bardziej osobista niż informacyjna. Tak więc, nie zapowiadam, nie polecam oraz nie oceniam. Przynoszę do radia własne płyty i dzielę się ze słuchaczami wrażeniami. W radio nie jestem redaktorem, raczej tylko gadającym gościem, któremu nikt się do zawartości nie wtrąca. I za taką formułę jestem redakcji głęboko wdzięczny. Aż dziwię się, że wytrzymali tyle lat.

Gdyby miał Pan pokusić się o porównanie popularności jazzu dziś i w latach pięćdziesiątych, czy sześćdziesiątych to kiedy ono było większe?

- Moim zdaniem jest ono ciągle takie samo. No może z wyjątkiem samych początków, kiedy to w Polsce pozwolono grać jazz. Wtedy było to ważne także z powodów politycznych, choćby i po to, aby zobaczyć jak ten zakazany, zachodni "zwierz" wygląda. Potem zainteresowanie nieco osłabło, ale trzyma się do dziś na dobrym poziomie. Proszę zauważyć, że jeśli bilety na koncerty nie kosztują wiele, to sale są pełne. Ludzie chcą słuchać, tyle że nie zawsze ich na to stać. Niestety kultura w Polsce jest niedoceniana i słabo zauważalna. Ludzi trzeba zachęcić, zainteresować, nauczyć, bo mało kto sam trafi do sali koncertowej czy filharmonii. Nie dotyczy to oczywiście sztuki komercyjnej i popularnej. Ta broni się sama, ale wielkich wartości z sobą nie niesie.

Jak widzi Pan przyszłość jazzu? Czy będzie to "Złota era", czy też może tylko muzyka dla wybrańców?

- Z całą pewnością nie będzie to muzyka niszowa dla wybrańców. Muzycy muszą jednak trzymać się korzeni jazzu, a złoty środek, to mniej eksperymentów i udziwnień, a więcej prawdziwej muzyki i klimatu. Trzeba pamiętać o tym, co ludzi do jazzu zawsze przyciągało. Był to zawsze specyficzny rytm, ekspresja oraz improwizacja. Ale drodzy Państwo, gdybym to ja wiedział, jaka będzie przyszłość jazzu, to powinienem się nazywać Miles Davies. Powrotu do tanecznego jazzu z epoki Glenna Millera raczej nie będzie. Najważniejsze jest trzymanie się korzeni tej muzyki, a więc rytmu, bluesa, improwizacji. W każdym, innym przypadku, będzie to zawsze tylko jajecznica z pomidorami.
Piotr Keil

Jan "Ptaszyn" Wróblewski to Wielkopolanin. Urodził się i wychował w Kaliszu. Tutaj też rozpoczął muzyczną edukację. Co ciekawe, studia rozpoczął na Politechnice Poznańskiej, by później przenieść się do Akademii Muzycznej w Krakowie. Jego kariera rozpoczęła się na początku lat pięćdziesiątych, kiedy rozpoczynał współpracę z Jerzym Milianem i Krzysztofem Komedą. Jednak prawdziwym przełomem było przesłuchanie, przeprowadzone latem 1958 roku, przez słynnego promotora jazzu, Georga Weiena, w wyniku którego, został on zaangażowany do jednej z najlepszych amerykańskich orkiestr. Dzięki temu, jako pierwszy polski jazzman, wystąpił na kultowym festiwalu w Newport. Występ tej grupy został zarejestrowany w filmie Jazz on Summer's Day. Po tym koncercie występował w wielu miastach Stanów Zjednoczonych, a następnie w Europie, Indiach, Afryce i Azji. W latach 1968-78 kierował Studiem Jazzowym Polskiego Radia. Współpraca z Willisem Conoverem, popularyzatorem Jazzu w Radio Music USA, zaowocowała powstaniem audycji 3 kwadranse jazzu, którą prowadzi nieprzerwanie od 45 lat. W Czarnkowie wystąpił 17 listopada 2015 roku.

Galeria zdjęć

kp1711201501 kp1711201502 kp1711201503 kp1711201504 kp1711201505 kp1711201506 kp1711201507 kp1711201508 kp1711201509 kp1711201510 kp1711201511 kp1711201512 kp1711201513 kp1711201514 kp1711201515 kp1711201516
powrót do kategorii
Poprzedni Następny
Spodobała Ci się informacja? Zostaw nam swoją opinię
- to dla Ciebie staramy się być najlepsi, a Twoje zdanie bardzo nam w tym pomoże!
Twoja ocena
Ocena (0/5)

Pozostałe
aktualności

Przeglądasz tę stronę w trybie offline.
Przeglądasz tę stronę w trybie online.