Piep*zenie Mickiewicza osobiście 2026

12 lutego 2026 roku w kinie "Światowid" odbył się przedpremierowy pokaz młodzieżowego filmu "Piep*zyć Mickiewicza 3" z udziałem jego piątki aktorów. Po projekcji widownia miała możliwość spotkania z odtwórcami głównych ról i rozmowy z nimi. Dyskusję prowadził prezenter Czarnkowskiej Akademii Filmowej Piotr Wojtanek.
Film, o którym mowa bije rekordy oglądalności. Widownią jest młodzież, głównie dziewczyny. Popularność bierze się z całą pewnością z tematyki jaką podjęła twórczyni filmu Sara Bustamante-Drozdek, reżyserka wcześniejszego kultowego serialu "Na dobre i na złe". Już tytuł zachęca do oglądania. Typowa młodzieżówka. Scenariusz oparty jest na problemach niepokornej grupy licealistów, z którą pedagodzy nie mogą sobie poradzić. Z piątką buntowników zaprzyjaźnia się tylko polonista Janek - nomen omen - Sienkiewicz, w rolę którego wciela się rewelacyjny jak zwykle Dawid Ogrodnik. Młodzi aktorzy wnieśli do filmu wiele własnych doświadczeń i przemyśleń. Część scen odbyła się w formie improwizacji, pomysły aktorów nie były zawsze wyrzucane do kosza. Jak sami mówią, jest to film stworzony przez młodych dla młodych, który obejrzeć powinni także starsi. Najwięcej o filmie i aktorach można się było dowiedzieć z pytań widowni. Było ich mnóstwo. Dotyczyły zagadnień technicznych filmu, osobistych aktorów, wzajemnych kontaktów poza sceną, gustów muzycznych i filmowych, trudności na scenie, a także tak zwanych "wpadek" w czasie pracy. Na pytanie o udział w scenach intymnych padła odpowiedź - "W czasie takich scen ekipa filmowa jest okrojona, pozostaje minimum obsługi. Na początku jest to nieco niezręczne. Scenopis podaje dokładnie jak scena ma wyglądać i czego oczekuje reżyser. Całością kieruje tzw. koordynator intymności, który jest obok. Nie ma miejsca na żadną improwizację. Sceny intymne są po prostu mało intymne. Początek bywa trudny, ale możliwy do opanowania". Film, jak można było łatwo zauważyć, dał wszystkim aktorom olbrzymią satysfakcję. Być może stanie się też drogą do dalszej kariery. Na pewno doświadczeniem zawodowym, a także życiowym. W trakcie realizacji zawarto nowe znajomości. Grupa z klasy II B żyje z sobą poza planem. Spotykają się, dyskutują, bawią i jak mieliśmy okazję doświadczyć osobiście, pracują uzupełniając i wzbogacając projekcje filmu.
Karol Rot - "Korek"
Zadebiutował w filmie "Piep*zyć Mickiewicza 2", gdzie zagrał rolę nowego ucznia w zbuntowanej klasie licealnej. Jego postać to nastolatek z pasją do matematyki i kolejnictwa, który zmaga się z wyzwaniami związanymi z autyzmem. Do swojej roli przygotowywał się w sposób szczególny. Były to spotkania i konsultacje z terapeutami, którzy podpowiadali jak powinny wyglądać zachowania młodego chłopaka z autyzmem. Największą inspiracją był jednak dla Karola kuzyn dotknięty tą chorobą. Jak wyznał przed publicznością właśnie to doświadczenie najbardziej pomogło mu w opanowaniu tej roli. Jego występ został pozytywnie oceniony przez krytyków i widzów. Karol zagrał autentycznie i z wdziękiem, co sprawiło, że jego rola dodała kolorytu filmowi. Wiele osób zauważyło, że mimo braku profesjonalnego doświadczenia, jego talent i zaangażowanie były widoczne. Karol Rot zdobył również uznanie na Praskim Festiwalu Filmów Młodzieżowych, gdzie jego krótkometrażowa "Pigułka" zdobyła "Złotą kliszę" za najlepszy polski film krótkometrażowy oraz nagrodę publiczności. Karol ma zamiar kontynuować swoją karierę w branży filmowej. Rozważając zarówno aktorstwo, jak i reżyserię. Jego pasja do polskiego kina, oraz chęć rozwijania umiejętności, mogą prowadzić do dalszych sukcesów przyszłości.
Krystian Embradora - "Mietek"
Nie jest postacią nieznaną. Zadebiutował w 11. edycji "Top Model", gdzie udało mu się dostać do ścisłej czternastki. Serca publiczności i jurorów podbił nie tylko wyglądem, lecz także faktem, że interesuje się od dawna aktorstwem. Występował w musicalu "Metro" w Teatrze Studio Buffo. Śpiewa, tańczy, nagrywa. Wydał własny singiel "Na pokaz", który wykonał między innymi w programie "Dzień Dobry TVN". Lubi modę, ubiera się ciekawie. Urodę odziedziczył po przodkach pochodzących z Filipin i Hiszpanii. Na pytanie - aktorstwo czy muzyka, odpowiedział, że łączy obie pasje występując w teatrze muzycznym. Taniec, aktorstwo i piosenka to świetne połączenie umiejętności, które można wykorzystać w wielu dziedzinach sztuki.
Wiktoria Koprowska - "Nel"
Jej dorobek aktorski na razie nie jest zbyt obszerny, widzowie mogą ją jednak kojarzyć z serialu "Pierwsza Miłość", gdzie zagrała rolę Agnieszki, pacjentki Oddziału Psychiatrii Dziecięcej Kliniki. Wystąpiła zaledwie w kilku odcinkach, ale jej rola została zauważona, co może świadczyć o dużym potencjale, który młoda aktorka dopiero zaczyna rozwijać. Ma 22. lata, jednak pomimo swojego wieku już zdobywa uznanie na polskiej scenie filmowej. Obecnie występuje w spektaklu "Motyle są wolne", gdzie gra u boku Agnieszki Pilaszewskiej, Chrisa Cugowskiego i Lesława Żurka. Ta wyjątkowa komedia, pełna emocji i wzruszeń i doskonała okazja, aby zobaczyć młodą aktorkę w nowej roli. Zainteresowanych odsyłamy do mediów społecznościowych, gdzie Wiktoria dzieli się z fanami fragmentami swojego życia prywatnego i zawodowego. Wiktoria nie spodziewała się tak wielkiego sukcesu po pierwszej emisji filmu. Okazało się jednak, że młodzi ludzie znaleźli w nim jeśli nie odpowiedź, to zainteresowanie kina ich problemami. - Jestem bardzo młoda - mówiła - i ciągle czegoś szukam. Ten film pokazuje, że matura nie jest najważniejsza. Pokazuje, że należy patrzeć w siebie i mieć oczy otwarte na innych i na sytuacje w jakich się znajdziemy. Warto zauważyć, że nasza filmowa grupa wiele z sobą rozmawia. I to jest ważny klucz do sukcesu w wielu sytuacjach.
Aleksandra Izydorczyk - "Roxy"
O tej aktorce niewiele wiemy. Ma 19 lat i 164 centymetry wzrostu. Swoje zdolności sceniczne doskonaliła w Ognisku Teatralnym Teatru Ochota na warsztatach Akademii Sztuki i Kultury oraz warsztatach Akademii Musicalowej w Warszawie. Rola w pierwszym filmie - jak powiedziała - dała jej olbrzymią satysfakcję z pracy w dużej grupie ludzi. Nie do przecenienia okazały się też kontakty personalne. Odnalezienie się w zespole oraz odpowiedzialność za swoją pracę, były dla niej w tym wypadku najważniejsze.
Igor Pawłowski - "Cegła"
To nie debiutant. Zagrał już w kultowym serialu "M jak Miłość". Jest aktorem młodego pokolenia, który wchodzi do grona najlepszych bez stosownego wykształcenia. Dostał się na staż do programu "Twoja twarz brzmi znajomo". Tam właśnie został zauważony i zaproszony na casting do filmu "Piep*zyć Mickiewicza". Udało się, naturalność i spontaniczność okazały się decydujące. Rola "Cegły" w tym filmie być może będzie przepustką do wielkiej kariery. Igor planuje dostać się do którejś z najlepszych szkól teatralnych. Życzymy mu dużo szczęścia, bo jak sam zauważa, jest pechowcem. Do zdania matury zabrakło mu podobno jednego punktu. Jak wyznał w czasie spotkania w Czarnkowie lubi aktywny tryb życia. W wolnych chwilach był barmanem i kelnerem. Obecnie trenuje boks. Igor wyznał, że bardzo lubi postać, którą zagrał. Identyfikuje się z nią, imponuje mu. Chciałby, aby rok 2026 był dla niego rokiem "Cegły". - W codziennym życiu - mówił - nie jestem aż tak pewny siebie, spontaniczny, energiczny i pewny siebie w podejmowaniu decyzji.
Piotr Keil


- to dla Ciebie staramy się być najlepsi, a Twoje zdanie bardzo nam w tym pomoże!