Rajd Szyszunia 2011
Tegoroczny rajd rowerowy "Szyszunia" miał ze względu na nowego patrona szczególny przebieg i znaczenie. Otóż IX edycja tego rajdu nosiła imię Staszka Eysymontta i pewnie tak już pozostanie. Przez wiele lat nasze rowerowe drogi krzyżowały się wielokrotnie, wielokrotnie też pod jego przewodnictwem pokonywaliśmy ścieżki, drogi i bezdroża. Spotkania te zawsze należały do tych najciekawszych, odkrywczych i niezapomnianych. Taka też przez minione lata była "Szyszunia", nie dziwi więc, że ten właśnie rajd będzie od tego roku nosił Jego imię. Tym razem bazą rajdu była Szkoła Podstawowa w Białej, a ścisłe jego kierownictwo stanowiła Jola z Jankiem. Dzięki ich uporowi w rajdzie wzięło udział kilkanaście osób, wspominając podczas wieczornego spotkania Staszka i jego wyprawy. Pierwszy dzień pobytu w Białej zakończyła prezentacja fotografii i nagrań z udziałem Staszka oraz, jak zwykle, pyszny bigos przygotowany przez Ewę. Drugi dzień rajdowy rozpoczęło wspólne spotkanie na cmentarzu przy grobie Staszka oraz zapalenie zniczy przez wszystkich uczestników. Potem tradycyjnie przyszedł czas na pedałowanie na trasie Biała - Radolin - Teresin - Smolarnia - Straduń - Jez. Logo - Trzcianka.
Czarnkowska grupa nie należała do najliczniejszych, ale warto było, choć w tak nielicznym czarnkowskim gronie oddać hołd temu niezwykłemu człowiekowi!
Rajd odbył się w dniach 14 - 15 października.
Paweł Zajda


- to dla Ciebie staramy się być najlepsi, a Twoje zdanie bardzo nam w tym pomoże!