Świąteczne kolędowanie 2025

"Czar świąt"
Na dworze śnieg, co skrzypi pod butami.W oszronionym oknie odbija się żar z kominka.Czuć zapach choinki, pomarańczy i cynamonu, a pod sufitem unosi się jakby magia. Lecz czar ten pryska gdy spoglądam na stół. Puste miejsce przy nim, to nie nakrycie dla wędrowca. To miejsce, które przez lata było zajęte, a teraz jest puste...
Cytat z koncertu
Jubileuszowe, X "Świąteczne kolędowanie" odbyło się tradycyjnie 27 grudnia w Czarnkowskim Domu Kultury. W zapoczątkowanej przez nieżyjącego już Michała Górznego imprezie udział wzięli jego wychowankowie, dziś dorośli samodzielni wykonawcy, oraz dzieci z Czarnkowskiego Studia Piosenki. Publiczność dopisała, sala towarzyska wypełniła się po brzegi.
Koncert po raz pierwszy miał miejsce dokładnie 27 grudnia 2015 roku. Wówczas za namową uczestników Studia Piosenki prowadzonego przez Michała Górznego doszło do koncertu kolęd, który czarnkowska publiczność przyjęła z wielkim entuzjazmem. Kiedy pandemia zabrała muzycznego guru miasta jego wychowankowie postanowili kontynuować tradycję świątecznego śpiewania w podobnej formule. Organizatorem wydarzenia od tego czasu jest Tomasz Czarnecki, który jest także autorem i organizatorem wielu innych wydarzeń muzycznych w Czarnkowie. Jubileuszowy koncert kolędowy miał nieco inny charakter, tym razem był to spektakl słowno-muzyczny, w który wzięli udział: Tomasz Czarnecki, Katarzyna Dunajska, Katarzyna Izydor, Kamil Januszkiewicz, Agata Kulesza oraz dzieci Studia Piosenki. Wykonane w ciekawych aranżacjach kolędy i pastorałki poprzedzały poetyckie strofy recytowane przez wykonawców. Atmosferę podkreślała gra świateł, którą z finezją kierował Ryszard Woźniakowski. Po koncercie znalazł się czas na rozmowę z weteranami tego koncertu - Kasią Dunajską i Tomkiem Czarneckim.
T.Cz. Ten cykl koncertów rzeczywiście powstał dzięki panu Górznemu. On był pierwszym organizatorem i kierownikiem muzycznym. Muszę jednak dodać, że pomysł wyszedł z "dołu", temat zaproponowała młodzież. Nasz wychowawca z entuzjazmem pomysł podchwycił i objął go profesjonalną opieką. Zalążkiem pomysłu było też nagranie płyty z kolędami.
K.D. To była dla nas bardzo ważna płyta, nagrana w Czarnkowskim Domu Kultury przy pomocy znakomitego dźwiękowca Ryszarda Florka. Muzycznym opiekunem był oczywiście Michał Górzny. Utrwaliliśmy wtedy kolędy i świąteczne piosenki w towarzystwie muzyków. Do tego mieliśmy prawdziwe studyjne warunki.
T. Cz. Przypominam sobie, że dwa lata wcześniej też nagraliśmy podobną płytę, która była rozdawana podczas zbiórki pieniędzy w akcji charytatywnej "Dziewczynki z zapałkami". Poziom techniczny nie był tak wysoki jak przy ostatniej, ale odbiór słuchaczy był znakomity. Te płyty zrodziły pomysł, aby nagrany na nich materiał wykonać na żywo. I to był właśnie zalążek imprezy, którą wykonujemy po raz dziesiąty. Formuła oczywiście się zmienia. Dziś wykonaliśmy coś, czego jeszcze nie było, a więc spektakl słowno-muzyczny z kolędami i piosenkami w nowoczesnych aranżacjach. Precyzyjne zaplanowana była też choreografia. Każdy krok na scenie nie był przypadkowy.
K.D. Z choreografią było trochę kłopotów. Świąteczna scena sali towarzyskiej musiała zostać zmieniona. Nowością, a także dodatkową trudnością był montaż sceniczny. Jak pewnie widzowie zauważyli zrezygnowaliśmy z zapowiedzi kolejnych utworów i wykonawców. Wszystko było wcześniej ustalone i każdy musiał się dobrze pilnować kiedy i z czym wyjść na scenę. Nie było konferansjera, działo się jak w teatrze.
T.Cz. Wykonawcy to zgrana paczka śpiewających przyjaciół z nowością w postaci Agaty Kuleszy. Wszyscy doskonale się znamy i od wielu lat współpracujemy ze sobą. Występujemy przy różnych okazjach, niekiedy w zmienionych składach, ale zawsze z olbrzymią przyjemnością bycia z sobą na scenie.
K.D. Wszyscy jesteśmy z jednego domu, Czarnkowskiego Domu Kultury. Wszystkich nas wychował niezapomniany Michał Górzny, którego wspominamy przy każdej okazji. Był dla nas nauczycielem i przyjacielem. To nie zdarza się często.
T.Cz. Zeszliśmy ze sceny i już myślimy o następnym kolędowaniu w przyszłym roku. Mam pomysły. Chciałbym, aby w bardziej zaawansowany sposób pojawiła się trąbka, której na zakończenie dziś spróbowałem. Marzy mi się koncert z trąbką "Wodeckiego" w tle. Coś w stylu Alicji Majewskiej i Olgi Bończyk z akompaniamentem Włodzimierza Korcza. Ich świąteczna płyta jest urzekająca.
K.D. Pomysłów na przyszłoroczny koncert będzie na pewno więcej. Zobaczymy. Pewne jest jednak to, że odbędzie się on jak zwykle w dniu 27 grudnia. Bez względu na godzinę i dzień tygodnia. Tak sobie i Michałowi Górznemu obiecaliśmy.
Piotr Keil


- to dla Ciebie staramy się być najlepsi, a Twoje zdanie bardzo nam w tym pomoże!