Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies klikając przycisk Ustawienia. Aby dowiedzieć się więcej zachęcamy do zapoznania się z Polityką Cookies oraz Polityką Prywatności.
Ustawienia

Szanujemy Twoją prywatność. Możesz zmienić ustawienia cookies lub zaakceptować je wszystkie. W dowolnym momencie możesz dokonać zmiany swoich ustawień.

Niezbędne pliki cookies służą do prawidłowego funkcjonowania strony internetowej i umożliwiają Ci komfortowe korzystanie z oferowanych przez nas usług.

Pliki cookies odpowiadają na podejmowane przez Ciebie działania w celu m.in. dostosowania Twoich ustawień preferencji prywatności, logowania czy wypełniania formularzy. Dzięki plikom cookies strona, z której korzystasz, może działać bez zakłóceń.

Więcej

Tego typu pliki cookies umożliwiają stronie internetowej zapamiętanie wprowadzonych przez Ciebie ustawień oraz personalizację określonych funkcjonalności czy prezentowanych treści.

Dzięki tym plikom cookies możemy zapewnić Ci większy komfort korzystania z funkcjonalności naszej strony poprzez dopasowanie jej do Twoich indywidualnych preferencji. Wyrażenie zgody na funkcjonalne i personalizacyjne pliki cookies gwarantuje dostępność większej ilości funkcji na stronie.

Więcej

Analityczne pliki cookies pomagają nam rozwijać się i dostosowywać do Twoich potrzeb.

Cookies analityczne pozwalają na uzyskanie informacji w zakresie wykorzystywania witryny internetowej, miejsca oraz częstotliwości, z jaką odwiedzane są nasze serwisy www. Dane pozwalają nam na ocenę naszych serwisów internetowych pod względem ich popularności wśród użytkowników. Zgromadzone informacje są przetwarzane w formie zanonimizowanej. Wyrażenie zgody na analityczne pliki cookies gwarantuje dostępność wszystkich funkcjonalności.

Więcej

Dzięki reklamowym plikom cookies prezentujemy Ci najciekawsze informacje i aktualności na stronach naszych partnerów.

Promocyjne pliki cookies służą do prezentowania Ci naszych komunikatów na podstawie analizy Twoich upodobań oraz Twoich zwyczajów dotyczących przeglądanej witryny internetowej. Treści promocyjne mogą pojawić się na stronach podmiotów trzecich lub firm będących naszymi partnerami oraz innych dostawców usług. Firmy te działają w charakterze pośredników prezentujących nasze treści w postaci wiadomości, ofert, komunikatów mediów społecznościowych.

Więcej
Dziękujemy, teraz zawsze będziesz na bieżąco!

Wakacyjny wyjazd w Tatry 2008

Ocena 0/5


Od kilku lat wakacje dla członków Rowerowej Sekcji Turystycznej w Czarnkowie oznaczają gorączkowe przygotowania do kolejnego wyjazdu. Cel tegorocznej wyprawy ustalony był już dawno, po burzliwej debacie i wymianie zdań. W ubiegłe roku "zwyciężyły" Mazury, teraz Tatry Polskie. Należy tu podkreślić wyjątkowość tegorocznego wyjazdu. Po raz pierwszy członkowie sekcji zostawili rowery w domach i udali się na piesze wędrówki po polskich Tatrach.

Zapewne wielu z Was zastanawia się dlaczego tym razem bez rowerów! Były przecież Karkonosze i Bieszczady na dwóch kółkach, to dlaczego nie Tatry? Początkowo niektórzy uczestnicy wyprawy twierdzili, że oni i rower to nierozłączny zestaw, jednak po przeanalizowaniu wszystkich za i przeciw, rowery zostały w domu.
W niedzielny wieczór grupa licząca 11 osób zjawiła się we Wronkach w oczekiwaniu na pociąg, który zawiózł ich do celu podróży - Zakopanego. Podróż pociągiem trwała ponad 12 godzin, podczas których połowa próbowała zaskarbić sobie choć odrobinę snu, pozostali natomiast postawili sobie za punkt honoru pilnować śpiących towarzyszy, przy okazji oddając się takim pasjom jak gra w karty, czy też zwykłe podziwianie zmieniających się nieustannie krajobrazów. Cel został osiągnięty następnego dnia rano. Pierwszy dzień w Zakopanem to krótki spacer na Gubałówkę i Wielką Krokiew, którą większość z nas wcześniej oglądała jedynie podczas transmisji telewizyjnych skoków narciarskich. Kolejne dni to już prawdziwa wędrówka po górach. Zaczęliśmy od Giewontu, który góruje nad Zakopanem. Chyba wszystkim Zakopane kojarzy się przede wszystkim z Krzyżem usytuowanym na jego szczycie. To miejsce rzeczywiście przyciąga rzesze turystów.
Cel jaki postawiliśmy sobie następnego dnia to zdobycie Czerwonych Wierchów, które położone są m.in. nad Doliną Kondratową, Małej Łąki i Kościeliską. Wędrując grzbietami Czerwonych Wierchów wchodziliśmy po kolei na Ciemniak, dalej na najwyższy z wierchów Krzesanicę (2123m n.p.m.) i Małołączniak. Czerwone Wierchy wytyczają także granice polsko - słowacką. Widoki rozciągające się stąd były niesamowite, warto było wstać bardzo wcześnie, by podziwiać te krajobrazy Tatr.
Kolejne dni to wędrówka do Hali Gąsienicowej, tam szlak poprowadził nas nad Czarny Staw Gąsienicowy, a stamtąd już wspinaczka na Kościelec (tym razem bez asekuracji w postaci łańcuchów, jak to było na samym szczycie Giewontu) i dalej do schroniska. Na Hali znajduje się bardzo popularne schronisko "Murowaniec". Wyposażone we wszystko czego potrzebuje strudzony turysta. W razie niepogody każdy znajdzie tu schronienie i w zależności od pogody - ciepłą bądź zimną strawę. Pogoda jak do tej pory dopisywała, więc zimne napoje cieszyły się ogromną popularnością.
Połowa wyprawy za nami. Dni mijały nam na wędrówkach z ciężkimi plecakami, więc postanowiliśmy, że następny dzień będzie odpoczynkiem przed Świnicą, czy też Rysami. Nie oznacza to, że przeleżeliśmy go w schronisku, byłoby to niemożliwe ze względu na zawziętość całej grupy. Postanowiliśmy zobaczyć jedną z piękniejszych dolin Tatr Zachodnich. Dolina Kościeliska to jedna z popularniejszych dolin w tej części Tatr. Znajdują się tu liczne jaskinie, których oczywiście nie można pominąć w wędrówce. Pierwsza do jakiej zawitaliśmy to Jaskinia Mroźna. Odkryta w 1934 roku przez Stefana Zwolińskiego. Jak zapewniał przewodnik jest jedyną oświetlaną elektrycznie jaskinią w Tatrach. Długość korytarzy to około 480m. Nazwę zawdzięcza swojej temperaturze, bo rzeczywiście wchodząc tam odczuwa się różnicę pomiędzy temperaturą panującą na zewnątrz a tą w środku. Dalej dojście do schroniska na Hali Ornak, podejście nad Staw Smreczyński i w drodze powrotnej kolejna jaskinia. Tym razem Jaskinia Raptawicka. Wejście do niej to wspinaczka po łańcuchach do otworu, z którego dalej trzeba zejść pionową ścianą po stalowej drabinie.
Skorzystaliśmy także z oferty Tatrzańskiego Parku Narodowego i wjechaliśmy kolejką liniową na Kasprowy Wierch. Choć dość wysoka cena za przejazd wcale do tego nie zachęca, to tego dnia uciekający czas był naszym wrogiem. Dlaczego? Kilka osób z naszej ekipy założyło sobie, że pokonają Orlą Perć. Osobom, które znają Tatry nie muszę tłumaczyć co to znaczy. Orla Perć to najtrudniejszy odcinek Tatr, pełen łańcuchów i drabin, bez których przejście byłoby zapewne niemożliwe. Ruszyliśmy razem pokonując Świnice (ponad 2300m n.p.m.) i Zawrat, z których roztaczały się niezapomniane widoki m.in. na Dolinę Pięciu Stawów Polskich. Dalsza wspinaczka już tylko dla nielicznych: Mały Kozi Wierch, Kozi Wierch, Zadni Granat, Skrajny Granat, Krzyżne. Z opowieści "dwójki wspaniałych" wiem, że widoki stamtąd to jeszcze lepsze przeżycia, choć trud i wysiłek ogromny. (Paweł, Gieniu - jesteście wielcy!).
Nie był to jednak koniec wyprawy. Przed nami jeszcze Dolina Chochołowska, obowiązkowo Wodogrzmoty Mickiewicza, Morskie Oko oraz Czarny Staw, który stanowił punkt wyjścia na Rysy (bo najwyższy szczyt został oczywiście zdobyty!). Nie obyło się także bez Doliny Pięciu Stawów Polskich, które wcześniej podziwialiśmy jedynie ze szczytów i Szpiglasowego Wierchu.
Niestety każdy wyjazd musi dobiec końca, tak jak i wyjazd Rowerowej Sekcji Turystycznej w Tatry Polskie. Ogromny wysiłek i trud, który objawiał się w bólu kolan, odciskach na stopach i ogólnym zmęczeniu organizmu, rekompensowały rozciągające się w nieznane krajobrazy. Myślę, że każdy z nas, uczestników tego wyjazdu, zachowa miłe wspomnienia, będą to niezapomniane momenty, do których będziemy wracać niejednokrotnie. Kolejny wyjazd należy zaliczyć do udanych. Tym razem jednak bez rundy honorowej wokół czarnkowskiego ronda i... koniec. Oczywiście widzimy się za rok na następnej wakacyjnej wyprawie, ale tym razem na rowerach!
Hanna Heppner

Galeria zdjęć

rt0307200801 rt0307200802 rt0307200803 rt0307200804 rt0307200805 rt0307200806 rt0307200807 rt0307200808 rt0307200809 rt0307200810 rt0307200811 rt0307200812 rt0307200813 rt0307200814 rt0307200815 rt0307200816 rt0307200817 rt0307200818 rt0307200819 rt0307200820 rt0307200821 rt0307200822 rt0307200823 rt0307200824 rt0307200825 rt0307200826 rt0307200827
powrót do kategorii
Poprzedni Następny
Spodobała Ci się informacja? Zostaw nam swoją opinię
- to dla Ciebie staramy się być najlepsi, a Twoje zdanie bardzo nam w tym pomoże!
Twoja ocena
Ocena (0/5)

Pozostałe
aktualności

Przeglądasz tę stronę w trybie offline.
Przeglądasz tę stronę w trybie online.