XIII Rodzinne Rodzinne Rajdy Rowerowe 'Soboty na dwóch kółkach' - etap VI 2015

5 września
W pierwszą sobotę września ruszyła jesienna edycja czarnkowskich Rodzinnych Rajdów Rowerowych "Soboty na dwóch kółkach". Jak co roku, podczas pierwszego powakacyjnego spotkania, turyści podzielili się na dwie grupy, z których pierwsza wzięła udział w spływie kajakowym, natomiast druga na szlak udała się rowerami.
Jako pierwsi, tuż po godzinie 8, miejsce zbiórki przed Czarnkowskim Domem Kultury opuścili kajakarze, którzy autobusem odjechali stronę w Miałów, gdzie zlokalizowano początek spływu. Sierpniowe upały przeszły do historii, pozostawiając jednak widoczny ślad w postaci niskiego poziomu wód, którego nie zdołały podnieść ostatnie opady deszczu. Z tego powodu organizatorzy, członkowie Rowerowej Sekcji Turystycznej w Czarnkowie, zmuszeni byli do zmiany wcześniej ustalonej trasy i wyschniętą Mierzęcką Strugę w Puszczy Drawskiej zastąpiła, również niezbyt głęboka, Miałka w Puszczy Noteckiej. Po bezproblemowym wodowaniu 38 osób ruszyło na nieco ponad 10-kilometrową wycieczkę do Piłki. Odcinek, choć stosunkowo krótki, nieustannie się zmieniał. Wąskie przesmyki zarośnięte trzciną zastępowały nieco szersze miejsca wśród łąk, pól oraz lasów. Miałka urokiem i stopniem skomplikowania znacznie przewyższa wiele innych rzek, zwłaszcza tych uregulowanych. Kręte koryto, słaby prąd i liczne mielizny zmuszały do ciągłego wysiłku wiosłowania lub nawet odpychania się od dna. Jedynym udogodnieniem, wynikającym z niskiego poziomu wody, była możliwość przepłynięcia, przy odrobienie zwinności, pod licznymi mostkami. Po blisko trzech godzinach intensywnego wiosłowania i kilku krótkich przerwach grupa dotarła na metę, gdzie czekało już ognisko oraz napoje, kiełbasa i chleb z krzyskiej piekarni, który smakiem uwiódł nie tylko głodnych. Posiłek, dojazd oraz nagrody do "worka szczęścia" w postaci toreb rowerowych ufundowała firma przewozowa "Krystek" Krystiana Nowka. Wspólną fotografię wykonano pod wielkim borowikiem, tuż po zakończeniu zwiedzenia "Parku grzybowego". Wodniacy powrócili do Czarnkowa około godz. 15.
Godzinę po odjeździe kajakarzy w drogę wyruszyła grupa rowerowa. 38 osób dotarło do Gębiczyna, gdzie pod wiatą na terenie Centrum Integracji Społecznej urządzono postój z posiłkiem w postaci kiełbasy znad ogniska oraz nagrodami, także od firmy "Krystek". Po krótkiej biesiadzie cykliści powrócili do Czarnkowa notując na licznikach 43 km.
Marcin Małecki


- to dla Ciebie staramy się być najlepsi, a Twoje zdanie bardzo nam w tym pomoże!