XIII Rodzinne Rodzinne Rajdy Rowerowe 'Soboty na dwóch kółkach' - etap VII 2015

26 września
Ostatnia sobota września powitała turystów na starcie siódmego etapu Rodzinnych Rajdów Rowerowych gęstą mgłą i temperaturą nieprzekraczającą dziesiątej kreski. Na szczęście z minuty na minutę powietrze nabierało klarowności i robiło się coraz cieplej, co dla komfortu jazdy ma olbrzymie znaczenie, zwłaszcza że powakacyjne wycieczki są zawsze nieco dłuższe.
I właśnie ten atrybut wykorzystują organizatorzy z Rowerowej Sekcji Turystycznej w Czarnkowie przy planowaniu tras rajdów jesiennych. Pierwszy niezmiennie połączony jest ze spływem kajakowym, natomiast kolejne wiodą do ciekawych miejsc lub ludzi poza najbliższą okolicą. W pierwszą sobotę września kajakarze spłynęli Miałką z Miałów do Piłki, a rowerzyści odwiedzili Gębiczyn, natomiast w ostatnią osiemdziesiąt sześć osób na jednośladach wyruszyło po odpowiedź na pytanie "Skąd się bierze las?". Grupa spod Czarnkowskiego Domu Kultury szosą dotarła do Romanowa, a stamtąd leśnymi duktami do Kruszewa i dalej chodnikiem do Jabłonowa, gdzie na terenie Szkółki Gospodarczej Nadleśnictwa Sarbia wyznaczono półmetek rajdu. Maria Spychała w imieniu gospodarzy zaprosiła gości na krótką wycieczkę, podczas której opowiedziała o uprawie sadzonek drzew. Powierzchnia szkółki podzielona jest na działki, a te na kwatery odseparowane pasami drzew lub krzewów chroniącymi sadzonki przed silnym wiatrem. Taki rozkład umożliwia zmianowanie upraw, czyli sadzenie lub sianie rok po roku różnych gatunków drzew w tym samym miejscu. Dzięki temu zapobiega się nagromadzeniu w glebie szkodliwych substancji, chorób i owadzich szkodników. Sadzonki po wyjęciu z ziemi sortuje się, pozostawiając tylko te najlepszej jakości i po zabezpieczeniu wrażliwego systemu korzeniowego przewozi się na miejsce upraw leśnych. Tak, w olbrzymim skrócie, powstaje las. Po edukacyjnym spacerze przyszedł czas na regenerację sił. Posiłek złożony z zupy gulaszowej, bułki i wody oraz nagrody do "worka szczęścia" ufundowało Nadleśnictwo Sarbia. Pobyt w gościnnej szkółce zakończyła wspólna fotografia, po której rowerzyści przez Walkowice i Romanowa powrócili do Czarnkowa pokonując 48 kilometrów.
Marcin Małecki


- to dla Ciebie staramy się być najlepsi, a Twoje zdanie bardzo nam w tym pomoże!