XIV Rodzinne Rodzinne Rajdy Rowerowe 'Soboty na dwóch kółkach' - etap IV 2016

28 maja
W ostatnią sobotę maja idealne warunki pogodowe w pełni wykorzystali uczestnicy czwartego etapu Rodzinnych Rajdów Rowerowych "Soboty na dwóch kółkach". Temperatura wahała się w okolicach 22 kreski, przebijające się przez rzadkie chmury Słońce nie dokuczało intensywnością, a wiatr był niemal nieodczuwalny. Nawet krople deszczu, które spadły pod koniec wycieczki, zostały przyjęte raczej z entuzjazmem niż zmartwieniem.
Na starcie, tradycyjnie przed Czarnkowskim Domem Kultury, stanęło 89 rowerzystów, którzy na przemian szosami, leśnymi duktami i polnymi drogami przez Śmieszkowo, Prusinowo i Kamionkę dotarli do Miłkowa. Tam, dzięki uprzejmości sołtys wsi Urszuli Paszkowskiej, na łące przy stawie rozpalono ognisko. Jak zwykle podczas rajdów była pieczona kiełbasa z bułką oraz oranżada, przy której spierano się o wyższość czerwonej nad żółtą i odwrotnie. Przy okazji padł dowcip: Jak w wojsku przygotowuje się oranżadę? Należy w wiadrze z wodą rozpuścić landrynkę i tak przygotowany koncentrat rozcieńczyć. Po konsumpcji nastąpił odbiór nagród z "worka szczęścia", który tym razem miał nieco inny przebieg. Wielkopolska SKOK, oprócz posiłku, ufundowała dla wszystkich jednakowe upominki w postaci kijków do uprawiania nordic walking. Dodatkowo, już w sposób tradycyjny, rozlosowano kilka sztuk sprzętu rowerowego, który wręczyły pracownice kasy Beata Sołtysiak i Anna Warnke. Po wspólnej fotografii turyści przez Stajkowo i Lubasz powrócili do Czarnkowa, notując na licznikach 30 przejechanych kilometrów. Na pochwałę zasługuje najmłodszy uczestnik rajdu, 5-letni Szymon Ramm, który przez cały szlak bez słowa skargi trzymał się w środku peletonu.
Marcin Małecki


- to dla Ciebie staramy się być najlepsi, a Twoje zdanie bardzo nam w tym pomoże!