XXIII Rodzinne Rajdy Rowerowe "Soboty na dwóch kólkach" - etap I 2025

Rowerowa Sekcja Turystyczna w Czarnkowie już od ponad dwóch dekad zaprasza wszystkich chętnych do aktywnej rekreacji, a także poznawania przyrody, zabytków oraz ciekawych miejsc i osób w najbliższej okolicy. W pierwszą sobotę kwietnia odbyła się pierwsza z ośmiu wycieczek zebranych w cykl Rodzinnych Rajdów Rowerowych "Soboty na dwóch kółkach", który zakłada pięciokrotny wyjazd w edycji wiosennej i trzykrotny w jesiennej, przy czym pierwszy powakacyjny rajd połączony będzie ze spływem kajakowym, a kolejne tematycznie nawiążą do funkcjonowania kopalni żwiru oraz strzelectwa sportowego.
Na szczęście podczas inauguracyjnego wyjazdu nie sprawdziły się wszystkie prognozy meteorologów. Co prawda w porównaniu do wcześniejszych dni znacznie się ochłodziło i mocno wiało, ale z rzadko zachmurzonego nieba nie spadł zapowiadany deszcz ze śniegiem, co ucieszyło 43 rowerzystów, którzy zameldowali się na starcie przed Czarnkowskim Domem Kultury. Trasa rajdu w równej mierze wiodła szosami i polnymi drogami w otoczeniu budzącej się do życia przyrody. Coraz więcej drzew i krzewów wypuszcza jasnozielone liście, różnokolorowo kwitną wiosenne kwiaty, nie zabrakło też pasących się żurawi. Peleton przez Śmieszkowo, Grzępy i Komorzewo dotarł do Huty, gdzie dzięki uprzejmości sołtysa Krzysztofa Korzeniewskiego na terenie rekreacyjnym z wiatą, stołami i ławkami urządzono umowny półmetek. Stracone wcześniej kalorie można było uzupełnić pieczoną nad ogniskiem kiełbasą oraz bułką popijaną oranżadą, a także słodkimi drożdżówkami. Posiłek dla wszystkich uczestników oraz sprzęt rowerowy do "worka szczęścia" ufundował właściciel sklepu sportowo - rowerowego Tomasz Prellwitz, który osobiście wręczył nagrody i pogratulował szczęśliwcom. Przed losowaniem upominków turyści odebrali książeczki rajdowe przeznaczone do kolekcjonowania pieczątek z kolejnych etapów. Ilość zebranych potwierdzeń będzie miała wpływ na atrakcyjność nagród, które będą losowane na końcu części wiosennej i całego cyklu. Finałem postoju było pamiątkowe zdjęcie, po którym rowerzyści przez Gębice, Sobolewo i Brzeźno powrócili do Czarnkowa notując na licznikach 32 kilometry.
Marcin Małecki


- to dla Ciebie staramy się być najlepsi, a Twoje zdanie bardzo nam w tym pomoże!