Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies klikając przycisk Ustawienia. Aby dowiedzieć się więcej zachęcamy do zapoznania się z Polityką Cookies oraz Polityką Prywatności.
Ustawienia

Szanujemy Twoją prywatność. Możesz zmienić ustawienia cookies lub zaakceptować je wszystkie. W dowolnym momencie możesz dokonać zmiany swoich ustawień.

Niezbędne pliki cookies służą do prawidłowego funkcjonowania strony internetowej i umożliwiają Ci komfortowe korzystanie z oferowanych przez nas usług.

Pliki cookies odpowiadają na podejmowane przez Ciebie działania w celu m.in. dostosowania Twoich ustawień preferencji prywatności, logowania czy wypełniania formularzy. Dzięki plikom cookies strona, z której korzystasz, może działać bez zakłóceń.

Więcej

Tego typu pliki cookies umożliwiają stronie internetowej zapamiętanie wprowadzonych przez Ciebie ustawień oraz personalizację określonych funkcjonalności czy prezentowanych treści.

Dzięki tym plikom cookies możemy zapewnić Ci większy komfort korzystania z funkcjonalności naszej strony poprzez dopasowanie jej do Twoich indywidualnych preferencji. Wyrażenie zgody na funkcjonalne i personalizacyjne pliki cookies gwarantuje dostępność większej ilości funkcji na stronie.

Więcej

Analityczne pliki cookies pomagają nam rozwijać się i dostosowywać do Twoich potrzeb.

Cookies analityczne pozwalają na uzyskanie informacji w zakresie wykorzystywania witryny internetowej, miejsca oraz częstotliwości, z jaką odwiedzane są nasze serwisy www. Dane pozwalają nam na ocenę naszych serwisów internetowych pod względem ich popularności wśród użytkowników. Zgromadzone informacje są przetwarzane w formie zanonimizowanej. Wyrażenie zgody na analityczne pliki cookies gwarantuje dostępność wszystkich funkcjonalności.

Więcej

Dzięki reklamowym plikom cookies prezentujemy Ci najciekawsze informacje i aktualności na stronach naszych partnerów.

Promocyjne pliki cookies służą do prezentowania Ci naszych komunikatów na podstawie analizy Twoich upodobań oraz Twoich zwyczajów dotyczących przeglądanej witryny internetowej. Treści promocyjne mogą pojawić się na stronach podmiotów trzecich lub firm będących naszymi partnerami oraz innych dostawców usług. Firmy te działają w charakterze pośredników prezentujących nasze treści w postaci wiadomości, ofert, komunikatów mediów społecznościowych.

Więcej
Dziękujemy, teraz zawsze będziesz na bieżąco!

Z Czarnkowa do Hollywood?

Ocena 0/5

Pusta szpula taśmy filmowej w kolorze złotym

Podczas listopadowego seansu Akademii Filmowej w kinie Światowid pokazano etiudę czarnkowskiego licealisty Dominika Keila. Krótkometrażowy film zatytułowany "Saksofonista" jest debiutem reżyserskim oraz scenograficznym artysty. Po życzliwie przyjętej projekcji odbyło się spotkanie autorskie, w którym uczestniczyła także widownia. Poniżej obszerny wywiad przeprowadzony po spektaklu.

Jak wspominasz czarnkowskie LO?

- Czas spędzony w czarnkowskim LO wspominam jako dość burzliwy okres w moim życiu. Był to dla mnie czas silnej indywiduacji, młodzieńczego buntu przeciwko otaczającej rzeczywistości, często wyrażanej w dość przerysowany sposób. Z perspektywy czasu mogę tylko przeprosić za błędy, które wówczas popełniłem i podziękować ówczesnej kadrze nauczycielskiej za wyrozumiałość. Z czasem udało mi się przekierować tę buntowniczą energię na bardziej twórcze obszary życia, z czego jestem w pewnym sensie dumny.

Co robiłeś po zdaniu matury?

- Po maturze, którą o dziwo udało mi się zdać całkiem dobrze, szukałem różnych dróg - nie byłem pewien, co chcę robić w swoim życiu. Najpierw studiowałem przez rok na poznańskim AWF, a potem przeniosłem się na Uniwersytet Ekonomiczny w tym samym mieście. Pamiętam, że w tamtym czasie, gdy przeglądałem w Internecie różne kierunki studiów, przyciągnęła moją uwagę rekrutacja do Szkoły Filmowej w Łodzi na kierunek reżyseria filmowa. Miałem jakieś takie wewnętrzne przeczucie, że jest to coś, co mógłbym w życiu robić - jakiś taki "dream job". Wydawało mi się to jednak zupełnie nieosiągalne w tamtym momencie - rekrutacja wymagała całej teczki własnych projektów artystycznych, którymi można by się pochwalić przed komisją oraz nakręconego filmu krótkometrażowego. Ponieważ w szkole nie brałem udziału w żadnych artystycznych aktywnościach, uznałem, że nie jestem w stanie się tam dostać. Jednakże myśl o reżyserii jako czymś, czym chciałbym się w życiu zajmować, kiełkowała w mojej głowie przez kolejne lata. To był także czas, w którym zacząłem bardziej świadomie oglądać dużo filmów ze światowej historii kina - pamiętam, że takie filmy jak "Chinatown" Romana Polańskiego, "Absolwent" Mike’a Nicholsa, czy "Czas Apokalipsy" Francisa Forda Coppoli zrobiły na mnie ogromne wrażenie i nie pozwalały mi przestać myśleć o kinie jakie formie wyrazu artystycznego oraz możliwości portretowania społeczeństwa w obrazowy, pozbawiony dydaktyzmu sposób. Z dzisiejszej perspektywy myślę, że to był zdecydowanie formujący czas dla mnie, jeśli chodzi o moje kinowe zainteresowania.

Kiedy i dlaczego zainteresowałeś się filmem i fotografowaniem?

- Podczas studiów w dziedzinie ekonomii i finansów miałem okazję uczyć się i odbywać staże w różnych ciekawych miejscach w Europie - min. w Kopenhadze, Lizbonie, Londynie i Hamburgu. Właściwie przez cały czas byłem w ruchu, poznawałem nowe miejsca, nowych ludzi. Gdy jednak studia się skończyły i zacząłem pełnoetatową pracę w dużej instytucji finansowej w Warszawie, dopadł mnie spory kryzys związany z sensem tego co robię i gdzie znalazłem się w swoim życiu. Wówczas zacząłem szukać ujścia swojej kreatywnej energii i tak wróciłem do marzeń związanych ze szkołą filmową i reżyserią. Tak trafiłem do Szkoły Wajdy w Warszawie, gdzie zacząłem eksperymentować z formą filmową. W międzyczasie zapisałem się też do Akademii Fotografii - początkowo dla uzupełnienia braków w edukacji wizualnej, umiejętności pracy z obrazem, kompozycją, światłem. Z czasem zacząłem tworzyć jednocześnie w dziedzinie fotografii, która jest dla mnie świetną odskocznią od bardziej kompleksowych projektów filmowych. Plany filmowe wymagają sporych nakładów czasowych, budżetowych oraz konieczności zaangażowania wielu współpracowników - nie tylko aktorów, ale także operatora, oświetleniowca, dźwiękowca, scenografa, montażysty, asystentów... W fotografii bardzo cenię sobie to, że praktycznie od razu mogę przejść do realizacji pomysłu, co dobrze współgra z moją niecierpliwą naturą. Film ma jednak dla mnie pewną bardzo specyficzną energię, której nie mogę porównać z niczym innym - swoisty "ciężar gatunkowy". Dlatego też dalej staram się realizować swoje pomysły filmowe, pomimo wyżej wspomnianych utrudnień.

Jak wyglądała nauka w Szkole Filmowej A. Wajdy?

- Nauka w Szkole Wajdy to czas, w którym po raz pierwszy mogłem zderzyć swoje filmowe marzenia i plany z rzeczywistością. Szkoła ma bardzo praktyczny charakter i nauka polega na pracy nad konkretnym autorskim projektem pod okiem świetnych fachowców - aktywnych twórców filmowych, takich jak Leszek Dawid, Denijal Hasanovic, czy bracia Maciej i Filip Marczewscy. Nauka polegała na realizowaniu kolejnych bloków tematycznych związanych z poszczególnymi etapami produkcji filmowej - od rozwoju pomysłu na film, przez pisanie scenariusza, pracę z aktorami, zadania operatorskie, montażowe, aż po przygotowanie filmu do dystrybucji. Głównym założeniem zajęć, opartym zresztą na autorskiej metodzie nauczania rozwiniętej przez Andrzeja Wajdę i kontynuowanej przez jego następców, było także silne oparcie nauki o wymianę doświadczeń z innymi studentami - wykonywane ćwiczenia komentowane były więc nie tylko przez wykładowców, ale także wzajemnie przez studentów. Taka forma sprzyja szerszemu spojrzeniu na realizowany projekt, ale także przygotowuje na radzenie sobie z krytyką, która jest nieodłącznym elementem każdej działalności artystycznej. Wspominam ten czas jako okres bardzo intensywnej nauki w filmowym rzemiośle, nawiązanych kontaktów i wymiany doświadczeń z innymi niezależnymi twórcami z całej Polski, ale także pracy nad sobą - radzenia sobie z nierzadko trudnymi emocjami związanymi z podejmowaniem własnej aktywności twórczej.

Jakie pomysły zdążyłeś już zrealizować?

- Podczas pobytu w Szkole Wajdy zrealizowałem trochę materiału związanego z projektem, nad którym wówczas pracowałem. Finalnie film jednak nie powstał, gdyż jak się okazało nie nabrał jeszcze odpowiedniej formy - nie osiągnął etapu, w którym zdecydowałbym się na nakręcenie całości i tym samym zainwestowanie wymaganej ilości pieniędzy oraz czasu, mojego i współpracowników. To też była bardzo ważna lekcja, że w działalności artystycznej - zwłaszcza tak kosztownej jak film - nie wszystko co sobie wymyślimy zawsze dojdzie do skutku. Czasem trzeba wiedzieć, kiedy powiedzieć sobie "dość" i ruszyć z kolejnym projektem, który może mieć większy potencjał. Pierwszym ukończonym projektem filmowym jest więc "Saksofonista", którego miałem okazję zaprezentować w zeszłym tygodniu w Czarnkowie. Można zatem powiedzieć, że jest to mój debiut filmowy - tym bardziej cieszę się z jego tak dobrego odbioru przez publiczność! Z tego miejsca chciałbym serdecznie podziękować Piotrowi Wojtankowi i Maciejowi Wojtalewiczowi za zainteresowanie moim filmem oraz umożliwienie projekcji podczas spotkania w ramach czarnkowskiego DKFu. Jeśli zaś chodzi o fotografię to w zeszłym tygodniu zakończyła się wystawa moich zdjęć dokumentalnych z Podkarpacia, które prezentowałem w Bibliotece Uniwersyteckiej w Warszawie. Natomiast już od 7 stycznia podczas podsumowania roku artystycznego w przepięknej przestrzeni Galerii BWA w Pile będzie można oglądać kilka moich prac z inscenizowanego cyklu "Workspace Submission", który jest swoistą medytacją nad realiami pracy w perfekcyjnie urynkowionej oraz silnie stechnologizowanej korporacyjnej rzeczywistości. Serdecznie zapraszam wszystkich czytelników!

Co chciałbyś przekazać odbiorcom swoich prac?

- Zarówno w swojej działalności fotograficznej, jak i filmowej staram się uciekać od wszelkiego dydaktyzmu oraz jednoznacznych interpretacji. Projekty nad którymi pracuję są moją własną, często bardzo osobistą, refleksją nad pewnymi zjawiskami, które pojawiają się w moim życiu i przyciągają uwagę w danym momencie. Powstają też zawsze z mojej ogromnej miłości do formy - zarówno filmowej, jak i fotograficznej. Traktuje je więc jako swoistą estetyczną podróż, w którą chciałbym zabrać ze sobą publiczność. A podczas tej podróży każdy może już wynieść ze sobą coś swojego i absolutnie unikalnego. Wówczas wiem, że działo żyje i ewoluuje dalej, a to jest moim zdaniem największa wartość dodana wszelkiej działalności artystycznej. Przynajmniej w moim rozumieniu.

Twoje plany na przyszłość?

- W tej chwili mam na tapecie całkiem sporo nowych projektów we wczesnej fazie rozwoju - kilka cykli fotograficznych, zarówno dokumentalnych, jak i inscenizowanych, a także kolejny film krótkometrażowy, który wydaje mi się, że dopinam już, jeśli chodzi o pracę scenariuszową i który bardzo chciałbym nakręcić w przyszłym roku. Zdradzę tylko, że podejmowana przeze mnie tym razem tematyka będzie mocno odbiegać od tego, co mogliśmy oglądać w "Saksofoniście". Mam nadzieję, że kolejny film uda mi się także pokazać na dużym ekranie przed wspaniałą czarnkowską publicznością!
Emilia Stawujak

Dwaj mężczyźni rozmiawiający ze sobą siedząc na forelach

Młody mężczyzna mówiący do mikrofonu

powrót do kategorii
Poprzedni Następny
Spodobała Ci się informacja? Zostaw nam swoją opinię
- to dla Ciebie staramy się być najlepsi, a Twoje zdanie bardzo nam w tym pomoże!
Twoja ocena
Ocena (0/5)

Pozostałe
aktualności

Przeglądasz tę stronę w trybie offline.
Przeglądasz tę stronę w trybie online.